15 uczestników zabawy weselnej zginęło w nocy z soboty na niedzielę pod gruzami hotelu w mieście Abancay w peruwiańskich Andach. Na ludzi zawalił się dach i runęła jedna ze ścian budynku.

Do katastrofy doszło tuż po północy, gdy strop i jedna ściana hotelu runęły na gości weselnych.

Szef peruwiańskiej służby obrony cywilnej Jorge Chavez poinformował, że w sali balowej hotelu „Alhambra” znajdowało się w chwili wypadku kilkadziesiąt osób. Ucierpiały również osoby bawiące się w hotelowym ogrodzie.

Spod gruzów budynku wydobyto łącznie 34 rannych, którzy zostali przewiezieni do pobliskiego szpitala.

Przyczyną ulewne deszcze

Przyczyną katastrofy, jak podał peruwiański Instytut Obrony Cywilnej, były ulewne deszcze w regionie Apurimac, w którym leży Abancay.

Wezbrany potok podmył kamienne podpory podtrzymujące jedną ze ścian budynku hotelowego, powodując jego zawalenie.


 

Źródło: tvn24, PAP