Wrażliwość na alergen występujący w czerwonym mięsie to przypadłość, jakiej można się nabawić, gdy ugryzie nas kleszcz. Zależność tę odkryto już kilka lat temu, teraz jednak naukowcy mają kolejne, jeszcze bardziej niepokojące wieści. Alergia taka może zwiększać zagrożenie zawałem serca lub udarem.

Czerwone mięso jest przez lekarzy i dietetyków zaliczane do pokarmów, których udział w codziennej diecie należy ograniczać. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na to, że jest ono bogate w tłuszcze nasycone. Ich spożywanie – według ostrzeżeń Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego – przyczynia się do powstawania  schorzeń układu krążenia.

Najnowsze badania naukowców z wydziału medycznego amerykańskiego Uniwersytetu Wirginii dostarczają kolejnych argumentów na rzecz ograniczenia, a nawet wyeliminowania czerwonego mięsa z jadłospisu. Okazuje się bowiem, że znajdujący się w mięsie alergen może potęgować nagromadzanie się płytek miażdżycowych w tętnicach. To zaś zwiększa ryzyko zawału serca czy udaru.

Mapa występowania Amblyomma americanum (CDC)

Alfa-galaktoza

Już kilka lat temu ustalono, że jedno ugryzienie przez kleszcza z gatunku Amblyomma americanum, występującego głównie w południowo-wschodniej części Stanów Zjednoczonych, może wywołać u człowieka reakcję alergiczną na czerwone mięso. W Polsce ten gatunek kleszcza jednak nie występuje.

Dzieje się tak dlatego, iż w wyniku takiego zdarzenia rośnie podatność na właściwości uczulające zawartego w takim właśnie mięsie alergenu, zwanego alfa-galaktozą (lub alfa-gal), który jest cukrem złożonym.

Po zjedzeniu wołowiny lub wieprzowiny, w których jest ten związek cukru, organizm może zareagować bardzo silną wysypką na całym ciele. Istnieje ryzyko, że dojdzie do wstrząsu anafilaktycznego.

Do tych, znanych już wcześniej zagrożeń, teraz naukowcy dorzucają kolejne. Alergen ten może bowiem u niektórych osób mieć większą podatność na wystąpienie miażdżycy lub twardnienie tętnic. Przeciwciała te powstają w odpowiedzi na alfa-galaktozę.

Zdjęcia ultrasonograficzne; z lewej strony niski poziom płytek miażdżycowych u osoby nieuczulonej, po prawej osoba uczulona z wyższym poziomem płytek (Angela Taylor/University of Virginia Health System)

Badania amerykańskich naukowców są na razie na wstępnym etapie, ale planowane są kolejne eksperymenty.

 

 

Źródło: tvnmeteo, Reuters