Wojskowy samolot transportowy Hercules C-130 rozbił się we wschodniej Algierii. Jak podała agencja Reutera – w wyniku katastrofy zginęło 77 osób. “Nikt nie ocalał” – podaje z kolei Al-Jazeera, powołując się na źródła lokalnego radia. Wcześniej podawano, że zginęły 103 osoby.

Reuters powołał się na doniesienia lokalnej, prywatnej telewizji Ennahar TV, która cytowała “poinformowane źródła”.

Samolot – BBC podaje, że to algierski samolot wojskowy – miał się rozbić w górskim terenie w prowincji Umm al-Bawaki przy granicy z Tunezją.

Portal anglojęzycznej stacji Al-Jazeera informuje tymczasem o “co najmniej 99 ofiarach” katastrofy, powołując się na lokalne radio. Stacja dodaje, powołując się na tę samą rozgłośnię, że na pokładzie Herculesa C-130 byli żołnierze, ich rodziny i czterech członków załogi. “Nikt nie ocalał” – podała rozgłośnia powołując się na źródła w miejscowej administracji.

Maszyna leciała do Konstantyny położonej kilkanaście kilometrów od wybrzeży Morza Śródziemnego. Źródło w algierskich służbach bezpieczeństwa cytowane przez Aj-Jazeerę podało, że w momencie wylotu nad miastem Umm al-Bawaki będącym stolicą prowincji o tej samej nazwie, “panowały bardzo złe warunki pogodowe”.

Świadkowie katastrofy cytowani przez portal powiedzieli dziennikarzom, że “maszyna zahaczyła o górę, a po chwili runęła”.

Umm al-Bawaki to miasto i nazwa prowincji graniczącej z Tunezją

Źródło: Reuters, tvn24

Polecane: