Do tej pory narzędzia Google potrafiły przeszukiwać dla nas statyczne obrazy w celu znalezienia wskazanych przez nas obiektów. Kwestią czasu było, kiedy Google nauczy swoje algorytmy przeszukiwać w ten sam sposób filmy. Ten moment właśnie nadszedł.

Na powyższym obrazku widzimy elementy zidentyfikowane przez nowy algorytm Google’a: zwierzę, dzikie zwierzę, tygrys, zwierzę naziemne, tygrys bengalski, kocie wąsy, zoo, ryczące koty, kot

Na konferencji Google Cloud Next 17, gigant z Mountain View zaprezentował swój nowy algorytm korzystający z maszynowego uczenia się, który potrafi przeszukiwać filmy pod kątem identyfikacji występujących na nich czynności i obiektów.

Dzięki temu już niedługo będziemy mogli przeszukiwać sieć w celu znalezienia filmu w mniej więcej w taki sposób: „film, łódka, krokodyl”. Zanim to jednak nastąpi minie jeszcze trochę. Jak na razie Google zdecydowało się na udostępnienie wersji beta swojego nowego algorytmu partnerom partnerom biznesowym.

Algorytm ma też swoje ograniczenia i zadziała tylko wtedy, gdy film przechowywany jest w chmurze Google Cloud Storage. Wynika to oczywiście z ograniczeń technicznych oprogramowania, ale jest to również świetna strategia, dzięki której Google zagwarantowało sobie silną pozycję na przyszłość. O ile oczywiście okaże się, że algorytmy przeszukujące filmy okażą się być naprawdę potrzebne.

 

Źródło: chip

Polecane: