W Alpach już zima. Biało zrobiło się na wysokości 1200 metrów i to na dziewięć dni przed oficjalnym początkiem jesieni. Na austriackich drogach zalega lód i błoto pośniegowe. Niektóre odcinki są zamknięte. Obowiązuje nakaz używania łańcuchów.

Zima przyszła w środę wieczorem za sprawą wtargnięcia do Austrii chłodnego frontu atmosferycznego. Na wysokości 1200 m n.p.m. front przyniósł opady śniegu, miejscami obfite. W miejscowości Sonnblick (Alpy Wschodnie) spadło 45 cm śniegu, a w położonym niedaleko Rudolfshuette 43 cm. Z kolei na nizinach intensywnie padało. Opady sięgały 60 l/mkw. To tyle, ile średnio spada tam przez pół miesiąca.

 

Temperatura z rana sięgała w górach 7-9 st. C, a w południe podskoczyła do 15 st. C.

Problemy z transportem

Śnieg topnieje bardzo szybko, co nie znaczy, że jest bezpiecznie. Na jezdniach zalega błoto pośniegowe, co umożliwia łatwe wpadnięcie w poślizg. Na wielu drogach położonych powyżej 1200 m n.p.m. obowiązuje nakaz używania łańcuchów. Z samego rana zamknięta była położona na 1000 metrach i słynąca z walorów widokowych droga Grossglockner-Hochalpenstrasse. Zalegający na niej śnieg całkowicie uniemożliwiał jazdę autem.

Sporo nasypało też na najwyższym szczycie Niemiec – Zugspitze.

Synoptycy wróżą poprawę pogody od piątku. Śnieg ma szybko stopnieć, a w Alpy powrócić słońce.

Źródło: nachrichten.at, kleinezeitung.at, tm, vol.at

Polecane: