Kilkadziesiąt milionów lat temu, zanim Antarktydę pokrył lód, była ona dość płaskim, równinnym obszarem, przez który płynęły rzeki o wolnym nurcie. Współczesne badania wykazały jednak ukryte pod lodową pokrywą głębokie wąwozy. Naukowcom wreszcie udało się rozwiązać zagadkę, kiedy i jak powstały.

Mapa topografii Antarktydy pod warstwą lodu (Stuart N. Thomson/UA department of geosciences)

Antarktyda, którą w pierwszym skojarzeniu widzimy jako mroźne pustkowie, nie zawsze tak wyglądała. Zanim przykryła ją gruba warstwa lodu, miejscami przekraczająca 3 km, stanowiła stosunkowo płaski, równinny obszar obszar.

W pewnym okresie historii ten ląd zniknął pod jednolitą lodową pokrywą, którą oglądamy do dzisiaj. Nie była to jednak jedyna zmiana. Oprócz tego w lądzie pojawiły się głębokie doliny. Do niedawna jednak naukowcy nie wiedzieli, kiedy i jak powstały.

Jedną z takich dolin jest znajdujący się na Antarktydzie Wschodniej głęboki i stromy wąwóz ukryty pod Lodowcem Lamberta – największym lodowcem na świecie. Okazał się on kluczem do zagadki. Rozwiązał ją zespół badawczy Stuarta Thomsona, geologa z Uniwersytetu Arizony w Tucson. Wyniki jego prac opublikowano w marcowym numerze czasopisma „Nature Geoscience”.

Osady wykazały szybką erozję

Naukowcy zbadali próbki piasku pozostawionego przez rzekę i odłamki skalne wypchnięte przez lodowiec. Odkryli, że tempo erozji wzrosło ponad dwukrotnie, kiedy na Antarktydzie utworzyły się lodowce. – Były różne spekulacje na temat tego, kiedy powstały wielkie fiordy pod lodem, ale nie można wiedzieć tego na pewno, dopóki nie zbierze się próbek skał i osadów – powiedział Thomson.

 

Jego zespół zbadał warstwy osadów w przybrzeżnym rejonie Zatoki Prydza i piasków zostawionych tam przez rzekę. Na podstawie analizy zawartych w nich minerałów określono czas i tempo erozji powierzchni.

Ochłodzenie i przełom

Thomson jego zespół uznali, że w okresie od około 250 mln do 34 mln lat temu teren wokół lodowca Lamberta był stosunkowo płaski. Przepływały wtedy przez niego rzeki o wolnym nurcie. Antarktyda, która wczesniej oddzieliła się od superkontynentu Gondwany i przesynęła w rejon bieguna południowego, była wtedy dość ciepłym miejscem zamieszkałym przez lubuiące takie warunki organizmy.

Przełom nastąpił około 34 mln lat temu, kiedy klimat na Ziemi się ochłodził. Wtedy na Antarktydzie pojawiły się ogromne lodowce. To właśnie one doprowadziły do wyrzeźbienia dolin obecnie skrytych pod lodem – niektórych tak spektakularnych jak wąwóz znajdujący się pod Lodowcem Lamberta.

– Wydaje się, że miało to miejsce bardzo wcześnie, 34 mln do 24 milionów lat temu – powiedział Thomson. Jak dodał, erozja mocno zwolniła, kiedy lodowiec się ustabilizował, co nastąpiło około 15 mln lat temu.

Lodowce rzeźbiły szybko

Badacze oceniają, że podczas tworzenia takich dolin zniknęło około 1,6 do 2,5 km skał, wypchniętych przez lodowce. – Lodowce mogą wyrzeźbić głębokie doliny szybko – i tak się stało na Antarktydzie, zanim zrobiło się tak zimno, że większość kontynentu pokryła warstwa grubego, stałego lodu o grubości od 1,6 do 3,2 km – wyjaśnił Peter Reiners, geolog z Uniwersytetu Arizony i współautor publikacji.

Według naukowców badania nad procesami, które lodowce wywoływały w przeszłości, pomogą bardziej dokładnie przewidywać ich przyszły w pływ na zmiany klimatyczne.

Źródło: dailymail.co.uk, livescience.com, tm

Polecane: