Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) uchwyciła na zdjęciach satelitarnych powiększające się pęknięcia przecinające lodowiec szelfowy Brunta na Antarktydzie. Naukowcy podejrzewają, że oderwanie się góry lodowej jest już tylko kwestią czasu.

Pęknięcia w lodowcu szelfowym Brunta [ESA (CC BY-SA 3.0 IGO)]

Kompilacja zdjęć została udostępniona przez ESA w czwartek 14 marca. Widać na niej dwa pęknięcia: dużą rozpadlinę biegnącą na północ i rozłam nazywany „Halloween Crack”, który pęka coraz bardziej na wschód od 2016 roku. Teraz są one oddalone od siebie tylko o kilka kilometrów.

Zdaniem naukowców ocielenie się lodowca jest tylko kwestią czasu. Kiedy do tego dojdzie, od głównej części lodowca oddzieli się góra lodowa wielkości Wielkiego Londynu, czyli obszaru zajmującego obszar około 1600 kilometrów kwadratowych.

Cielenie się lodowców to proces, w wyniku którego powstają góry lodowe. Jest uzależniony od wielu czynników. Przyspiesza go intensywna ablacja deszczowa, zwłaszcza w strefie brzegowej lodowca pociętej licznymi szczelinami.

– Od dziesięcioleci obserwujemy ten lodowiec i widzimy, że ciągle się zmienia. Wczesne mapy wykonane w latach 70. wskazują, że szelf był bardziej jak masa małych gór lodowych złączonych ze sobą lodem morskim – tłumaczył Mark Drinkwater z Mission Science Division ESA.

Zamknięta stacja

W związku z powiększającymi się pęknięciami lodu, ze względów bezpieczeństwa, Brytyjskie Towarzystwo Antarktyczne zamknęło swoją stację badawczą Halley VI. Stacja istnieje od lat 50. i to już trzeci sezon zimowy, kiedy pozostaje nieczynna. W latach 2016–2017 baza została przeciągnięta o 23 kilometry do bezpieczniejszego miejsca.

 

 

 

Źródło: ESA, Reuters, tvnmeteo