Wzburzone, błotniste rzeki, drzewa wyrwane z korzeniami, powalone betonowe słupy, samochody zmyte z ulic – to krajobraz po przejściu ulew na południowym wschodzie Francji. W wyniku katastrofalnych powodzi zginęło co najmniej 13 osób. Wcześniej mówiono o sześciu zabitych.

Do trzynastu wzrosła w poniedziałek po południu liczba śmiertelnych ofiar powodzi, jakie nawiedziły dystrykt Aude na południowym wschodzie Francji. Jedna osoba nadal jest poszukiwana – przekazał Michael Bernier, rzecznik francuskich służb reagowania kryzysowego.

W nocy z niedzieli na poniedziałek 14/15 października wystąpiły tam intensywne opady deszczu. Pobity został rekord sumy opadów. W ciągu sześciu godzin spadło tyle deszczu, ile średnio w tym regionie przez siedem miesięcy.

Wartki nurt wody

Wzburzone, błotniste rzeki, drzewa wyrwane z korzeniami, powalone betonowe słupy, samochody zmyte z ulic – to krajobraz po przejściu ulew przez Aude, w pobliżu Carcassonne.

Jak przekazał w poniedziałek Alain Thirion, prefekt Aude, śmigłowce ekip ratunkowych mogły dotrzeć do poszkodowanych dopiero wtedy, gdy pogoda się poprawiła.

– Są tam ludzie uwięzieni na dachach domów. Będziemy musieli ewakuować ich drogą powietrzną, bo nie możemy do nich dotrzeć za pomocą łodzi, nurt wody jest tak wartki. To byłoby zbyt niebezpieczne – powiedział Thiorin dziennikarzom w poniedziałek.

Premier Edouard Philippe, który jeszcze w poniedziałek ma odwiedzić zalane tereny, poinformował, że w akcji ratunkowej pomaga 350 strażaków,  a dołączy do nich 350 kolejnych.

Woda na wysokość 7,58 metra

Nikt nie spodziewał się, że pogoda nagle stanie się tak gwałtowna. Najbardziej dotknięte powodzią zostały miejscowości Conques-sur-Orbiel i Villardonnel. Thiorin podał, że co najmniej jedna osoba została porwana w czasie snu przez rwący nurt wody.

Według francuskich służb ratunkowych, powódź w dolinie Aude osiągnęła poziom niespotykany od końca XIX wieku – podał dziennik „Le Figaro” na swej stronie internetowej.

Cztery osoby poniosły śmierć w liczącej 1600 mieszkańców gminie Villegailhenc – informuje z kolei „Le Monde” i dodaje, że w poniedziałek rano w Trebes poziom rzeki Aude podniósł się do 7,58 metra. „To największa powódź od 1891 roku” – twierdzi gazeta.

Zamknięto lokalne szkoły, a władze doradzają mieszkańcom, by zostali w domach.

Wyjątkowo ciepła woda w morzu

Powodzie nie zdarzają się zbyt często na terenie Francji o tej porze roku. Jak tłumaczą meteorolodzy, powodem tak gwałtownej pogody może być wyjątkowo ciepła woda w morzu wzdłuż wybrzeża śródziemnomorskiego.

Zdaniem meteorologów, ten rok był najcieplejszym we Francji od 1900 roku.

 

 

 

Źródło: reuters, pap, tvn24