Zima w krainie kangurów wkracza w swoje apogeum. Tymczasem w zwykle ciepłych regionach kontynentu panują wyjątkowe fale chłodów, a huraganowy wiatr łamie drzewa, zrywa dachy i rujnuje domy.

Stan klęski żywiołowej ogłoszono w części australijskiego stanu Nowa Południowa Walia, gdzie od kilku dni szaleją zimowe wichury.

Temperatura spadła znacznie poniżej poziomu będącego o tej porze roku normą. Dodatkowo wieje huraganowy wiatr spływający znad Gór Błękitnych, który powoduje olbrzymie zniszczenia.

Z powodu pozrywania linii energetycznych bez prądu pozostaje przeszło 30 tysięcy gospodarstw domowych.

Wiatr obniża temperaturę odczuwalną poniżej zera, tymczasem ludzie nie mogą ogrzać swoich domostw.

Wszyscy, którzy stracili dach nad głową są tymczasowo umieszczani w szkołach lub domach kultury, gdzie mogą liczyć na schronienie i ciepłe posiłki.

Wichury zniszczyły parki i ośrodki rekreacyjne na stokach Gór Błękitnych. Sięgnęły także Sydney, gdzie przez kilkadziesiąt minut zablokowane było międzynarodowe lotnisko.

Na kilku szlakach zatrzymano ruch pociągów z powodu zatarasowania torów i zerwania trakcji przez upadające drzewa. Władze zalecają mieszkańcom pozostanie w miejscu zamieszkania i rezygnację z podróżowania do czasu poprawy pogody.

W Australii trwa obecnie astronomiczna zima. Dotychczas była bardzo ciepła i sucha, jednak w ostatnich dniach aura zaczęła się odmieniać. Zrobiło się przeszywająco zimno i mokro.

 

Źródło: twojapogoda.pl

 

Polecane: