Ich powstawanie wiązano z promieniowaniem mikrofalowym, utlenianiem się cząsteczek, ale także energią jądrową, a nawet czarnymi dziurami. Pioruny kuliste od dawna fascynują naukowców. Australijski badacz twierdzi, ze znalazł przekonujące wyjaśnienie zagadki ich powstawania.

Piorun kulisty to rzadkie zjawisko meteorologiczne, które od wieków stanowi tajemnicę. Według świadków to świetlna kula o średnicy od kilku do kilkudziesięciu centymetrów, poruszająca się w różnych kierunkach.

 

Zazwyczaj ma wielkość grejpfruta i ma żywotność ok. 20 sekund. Może mieć różne barwy (zwykle białą, żółtą lub bladoniebieską) i wydawać dźwięki przypominające syczenie lub warczenie. Jeszcze bardziej tajemnicze są kule światła pojawiające się na szkle, obserwowane czasem w domach i samolotach.

Bada tajemnicze kule od 50 lat

Dotąd jednak nie pojawiło się powszechnie przyjęte przez naukowców wyjaśnienie jego powstawania. Dotychczasowe teorie mówiły o promieniowaniu mikrofalowym z chmur burzowych, utleniających się aerozolach (czyli cząsteczkach zawieszonych w powietrzu), energii jądrowej, a nawet ciemnej materii, antymaterii czy czarnych dziurach jako możliwych przyczynach.

Naukowiec John Lowke z australijskiej agencji Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation (CSIRO) podważa te hipotezy. Od lat 60. prowadzi badania nad piorunami kulistymi. Sam żadnego nie widział, ale rozmawiał z wieloma świadkami tych zjawisk. Teraz twierdzi, że znalazł wyjaśnienie tej meteorologicznej zagadki.

 

Zakrzywienie jonów

Lowke uważa, że piorun kulisty powstaje, kiedy po uderzeniu pioruna strumienie bardzo zagęszczonych jonów zostają zakrzywione i skierowane do ziemi. Efekt przechodzenia takiego pioruna przez szkło badacz tłumaczy tym, że strumień jonów gromadzących się po zewnętrznej stronie szkła wpływa na pole elektryczne po drugiej stronie, powodując powstanie kulistego wyładowania.

Według Lowke’go piorun kulisty – chociaż kulisty uważany jest za rzadkie zjawisko – w Australii był widziany wiele razy. Naukowiec twierdzi, ze ludzie po prostu nie zawsze zdają sobie sprawę, co to jest, kiedy go zobaczą.

 

Źródło: sciencedaily.com, tm

Polecane: