45 minutowa nawałnica przetoczyła się wczorajszego popołudnia nad Barceloną. Turyści przeżyli chwile grozy, gdy porywisty wiatr łamał palmy jak zapałki i rzucał je na ulice i samochody.

Wczoraj krótko po godzinie 17:00 niebo nad Barceloną, jednym z największych miast w Hiszpanii, poważnie pociemniało.

Z nieba lunęły hektolitry wody, które porywisty wiatr roznosił po ulicach. Chwilami wiało tak mocno, że łamały się palmy, następnie upadając na ulice, domy i samochody.

Turyści, którzy spacerowali po mieście, przerazili się. W oka mgnieniu miasto wyludniało. Każdy kto tylko mógł, schronił się we wnętrzach budynków. Przebywanie na ulicach mogło się skończyć tragedią.

Deszcz ograniczał widoczność niemal do zera, dlatego kierowcy zatrzymywali swoje samochody, które potem trzeba było porzucić, gdy ulice zmieniły się w jeziora.

Służby ratownicze uratowały kilkadziesiąt osób, które zmuszone były oczekiwać na pomoc na dachach samochodów.

Mieszkańcy nie pamiętają, kiedy ostatnio Barcelonę nawiedziła tak potężna burza. Jeszcze dzisiaj możliwe są przelotne opady, a od jutra tylko słońce i coraz cieplej, do 30 stopni w cieniu. Poniżej filmy z ulic Barcelony podczas nawałnicy.

Źródło: oticias.terra.es, elpuntavui.cat, twojapogoda.pl

Polecane: