W piątek 11 października o godzinie 21:25 wystąpiły silne wstrząsy 800 km na południe od Nowej Zelandii.

Magnituda wstrząsów wyniosła 6.3 w skali Richtera, głębokość 132 km.

W rejonie tym pojawiło się znacznie więcej mniejszych wstrząsów.

Poprzedni duży wstrząs wystąpił 30 września, a magnituda wynosiła 6.4

 

W sobotę 12 października o godzinie 13:12 na Krecie doszło do silnego trzęsienia ziemi. Mieszkańcom Chanii wstrząsy napędziły stracha, jednak jedyne zniszczenia, jakie spowodowały, to popękane fasady budynków starego miasta.

Chania to miasto, w którym odczuto wstrząsy

Według greckiego instytutu geodynamiki w Atenach hipocentrum wstrząsów o sile 6,2 znajdowało się 23 km pod dnem morza, 68 km na wschód od miasta Chania. Według amerykańskich służb sejsmologicznych (USGS) wstrząsy miały siłę 6,4.

Jak powiedział wiceburmistrz miasta Chania Manusos Lionakis, chociaż trzęsienie było bardzo silne i trwało długo, „na szczęście nie ma większych strat”. – Wstrząsy trwały 40-50 sekund – relacjonowali mieszkańcy.

Lionakis dodał, że prowadzone są inspekcje budynków na starym mieście Chanii, gdzie popękały marmurowe fasady.

 

Bał się, wyskoczył z balkonu

Nikt nie doznał obrażeń, poza spanikowanym mieszkańcem, który wyskoczył z balkonu na pierwszym piętrze i został lekko ranny. Wylądował na dachu samochodu pod domem.

W pobliżu miasta odłamki skał zablokowały drogę i autobus; jego pasażerom nic się jednak nie stało.

To nie rzadkość

Grecja często nawiedzana jest przez trzęsienia ziemi, które w większości nie powodują poważniejszych strat. Najgorsze – o sile 5,9 – miało miejsce w 1999 roku; zginęło wtedy 143 ludzi.

 

Źródło: USGS