W czwartek wieczorem Bruksela zmagała się z blackoutem. Pojawiły się opinie, że awaria zasilania to efekt działania terrorystów, ale nie znalazły one potwierdzenia.

Światło w znacznej części stolicy Belgii zaczęło gasnąć około godz. 10.45. Służby nie podają jak wiele dzielnic pozbawionych jest prądu. Pojawiły się natomiast informacje, że awaria wywołała chaos na ulicach. Policja wysłała na ulice dodatkowe patrole.

Władze zaapelowały do mieszkańców o zachowanie spokoju i niewychodzenie z domów. Po ulicach niósł się dźwięk syren i sygnałów ostrzegawczych.

Firma Elia, operator systemu przesyłowego, potwierdziła, że doszło do zakłócenia w dostawie prądu. Zapewniono, że ekipy szybko zajęły się problemem.

Naprawa awarii potrwała około sześciu godzin. Nadal nie wiadomo jaka była jej przyczyna.

To kolejny blackout w mieście, do którego doszło w czwartek. Wcześniej prądu krótko nie było w kilku dzielnicach. Z awarią uporano się do godz. 20.30.

W Brukseli znajdują się siedziby kluczowych organów Unii Europejskiej, między innymi Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej.

 

 

Źródło: tvp.info

Polecane: