W dzielnicy Berlina Charlottenburg w poniedziałkowy wieczór ciężarówka wjechała w tłum odwiedzających świąteczny jarmark. Berlińska policja poinformowała tuż po godz. 21, że zginęło co najmniej 12 osób, a ponad 50 zostało rannych. Siły bezpieczeństwa zakładają, że był to zamach – powiedział agencji dpa rzecznik policji. Kierowca pojazdu uciekł. Policja go szuka. Trwa obława.

Ciężarówka została skradziona firmie transportowej

Według dziennika „Berliner Zeitung” duża ciężarówka kierowana przez niezidentyfikowanego sprawcę wjechała nagle, ok. godz. 20.15, w tłum ludzi spacerujących po jednym z deptaków. Potrąciła wielu z nich. Miała się zatrzymać przy jednym z kościołów.

Zdjęcia z miejsca tragedii pokazują porzucony pojazd z polską rejestracją. Potwierdzono już, że jego właścicielem jest polska firma. W kabinie znaleziono martwego Polaka, prawdopodobnie został zabity podczas przejęcia auta.

Rzeczniczka berlińskiej policji przekazała, że zginęło co najmniej 12 osób potrąconych przez ciężarówkę, a co najmniej 50 zostało rannych.

Lokalne media, powołując się na świadków wydarzeń, podają, że kierowca pojazdu wyskoczył z niego na deptaku i zaczął uciekać. Policji do tej pory nie udało się go znaleźć – mówił Wojciech Hernes, korespondent Radia Zet w Berlinie.

Niemiecka agencja dpa podała za rzecznikiem policji, że funkcjonariusze zakładają, iż mają do czynienia z zamachem terrorystycznym.

Taką informację podaje też część niemieckich mediów, które powołują się na własne źródła.

Na miejscu tragedii jest kilka jednostek niemieckiej policji specjalnej, straż pożarna i karetki pogotowia.

Świąteczny jarmark przy Breitschiedplatz to jeden z największych i najpopularniejszych w stolicy Niemiec. Wieczorami przebywają tam zwykle tysiące ludzi.

 

Polecane: