Bilans ofiar powodzi i osunięć ziemi spowodowanych ulewami, które zniszczyły kilka miast w górskim rejonie niedaleko Rio de Janeiro, wzrósł w czwartek do 335. Pomoc nie dotarła jeszcze do wszystkich miejsc dotkniętych katastrofą.

146 osób zginęło w leżącym około 70 km na północ od Rio mieście Teresopolis. Kilkadziesiąt nadal jest zaginionych. Trwająca całą dobę ulewa, podczas której spadło tyle deszczu, ile zwykle pada podczas miesiąca, spowodowała wylanie rzeki i osunięcia gruntu.
– To było piekło. Tyle osób jest zaginionych i wiele z nich najprawdopodobniej nigdy nie odnajdziemy – powiedziała mieszkanka Terespolis, Marina de Carvalho Silva.

W czwartek przed miejską kostnicą do identyfikacji ofiar ustawiały się tłumy mieszkańców. Strażacy nadal poszukują zaginionych.
W sąsiednim mieście Petropolis śmierć poniosły 34 osoby, a w Nova Friburgo, ok. 140 km na północ od Rio, zginęło co najmniej 155 osób, a wśród nich kilku strażaków, którzy brali udział w akcji ratunkowej.
Prezydent Brazylii Dilma Roussef zatwierdziła w środę fundusz pomocowy – 461 mln dol. – na pomoc dla najbardziej dotkniętych powodzią miast – Rio i Sao Paulo.

 

 

Polecane: