Jeśli chcemy przekonać się, jak daleko od nas jest burza, liczymy sekundy upływające między błyskawicą a grzmotem. Wykorzystujemy przy tym doskonale znany nam fakt, że światło rozchodzi się znacznie szybciej, niż dźwięk. Okazuje się, że nasz mózg też o tym wie i stosuje tę metodę bez przerwy w sposób, z którego do tej pory nie zdawaliśmy sobie sprawy. Piszą o tym na łamach czasopisma “Plos One” badacze z University of Rochester w Anglii.

Mozg_fale

Tworzenie podświadomej mapy zagrożeń opiera się na słuchu i jest wspomagane wzrokiem

“Świat wokół nas jest audiowizualny i choć w jego poznawaniu opieramy się głównie na wzroku, potrafimy na przykład doprecyzować nasz wzrokowy pomiar odległości z pomocą bodźców słuchowych” – mówi współautor pracy, profesor Duje Tadin. “Nasz mózg potrafi wykorzystać opóźnienie sygnału dźwiękowego nawet wtedy, gdy jest ono zbyt krótkie, byśmy byli w stanie świadomie je zauważyć” – dodaje.

Tadin wraz ze współpracownikami odkrył, że nasz mózg potrafi podświadomie zauważyć i wykorzystać do obliczeń odległości opóźnienie sygnału dźwiękowego o zaledwie 40 milisekund. To odpowiada odległości kilkunastu metrów. “Nasz mózg znakomicie wykorzystuje prawidłowości, które mogą nam się przydać” – dodaje Phil Jaekl. “Widzimy już teraz, że ludzie potrafią podświadomie zauważyć związek między opóźnieniem dźwięku a odległością i praktycznie te informację wykorzystać” – zaznacza.

Badania prowadzono za pomocą przestrzennych obrazów i okularów 3D. Uczestnikom eksperymentów zmieniano zarówno przestrzenne ułożenie obiektów, jak i opóźnienie dobiegających od nich dźwięków. Podczas badań okazało się, że jeśli obrazy obiektów były identyczne, obserwatorzy odbierali je jako bardziej odległe, gdy opóźnienie dźwięku było większe. Nawet jeśli obraz zbliżał się do obserwatora, ale opóźnienie dźwięku rosło, badani byli skłonni uznawać, że się oddala. Wyraźnie bardziej ufali uszom, niż oczom.

“Zaskoczyło nas to, że efekt był całkowicie nieświadomy” – podkreśla Jaekl. “Nawet, jeśli badani nie byli w stanie świadomie zauważyć różnicy opóźnień dźwięku, miały one istotne znaczenie dla postrzeganej przez nich odległości obiektów” – dodaje.

B0000110 Cochlea of the inner ear Credit: Dr David Furness. Wellcome Images images@wellcome.ac.uk http://images.wellcome.ac.uk A scanning electron micrograph of the inside of a guinea pig inner ear showing the hearing organ, or cochlea. Running along the spiral structure are rows of sensory cells which respond to different frequencies of sound. The whole organ is just a few millimeters long. Scanning electron micrograph Published: - Copyrighted work available under Creative Commons by-nc-nd 2.0 UK, see http://images.wellcome.ac.uk/indexplus/page/Prices.html

Mikrofotografia skaningowa ślimaka ucha wewnętrznego Foto: Dr David Furness

Zjawisko jest od dawna znane specjalistom od produkcji filmów w 3D. Niewłaściwe dobranie opóźnień powoduje, że efekty trójwymiarowe w kinie tak często wydają nam się sztuczne. Każdy z nas może sobie poeksperymentować z dowolnym zestawem 5.1, który cyfrowo przekształca dźwięk stereo w przestrzenny dodając opóźnienia liczone w milisekundach pomiędzy głośnikami. Dzięki odkryciom neurologów i pracy informatyków niedługo będziemy mogli cieszyć się jeszcze lepszą jakością przestrzennego dźwięku w muzyce i kinie.

 

Źródło: rmf24.pl

Tagi: neurologia, akustyka, audiologia, mózg człowieka, medycyna

Polecane: