Obfite, trwające od nocy z soboty na niedzielę, opady śniegu w Bułgarii sparaliżowały transport w wielu regionach kraju. Bardzo utrudniony jest ruch przez pięć górskich przełęczy w Starej Płaninie, dzielącej kraj na część północną i południową.

Cztery przełęcze zostały zamknięte. Ruch przez przełęcze w południowo-zachodnich górach Riła i Pirin jest ograniczony, mogą przejeżdżać nimi tylko samochody osobowe wyposażone w łańcuchy.

Wiele odcinków drogowych w północnej części kraju, gdzie śnieg spadł po sobotnim ociepleniu, jest bardzo śliskich i niebezpiecznych dla jazdy. Według radia publicznego, najtrudniejsza sytuacja panuje w okolicach naddunajskiego miasta Ruse i Razgradzie na północnym wschodzie.

W kilku gminach na południowym wschodzie kraju przy granicy z Turcją i Grecją ogłoszono stan klęski żywiołowej. Na wschodnim bułgarskim odcinku Dunaju przy mieście Silistra kra zajęła 70 procent powierzchni wody.

Szczególnie skomplikowana jest sytuacja w Sofii, w której opady śniegu są najbardziej obfite. Pogoda spowodowała nawet półgodzinne opóźnienie wizyty sekretarz stanu USA Hillary Clinton. Wiele tras jest trudno przejezdnych, komunikacja miejska funkcjonuje z opóźnieniem.

W związku z prognozami o kolejnym poważnym spadku temperatur służby drogowe ostrzegają przed gołoledzią.

 

Źródło: PAP, wiadomosci.wp.pl

Polecane: