W jednym z reaktorów atomowych bułgarskiej elektrowni w Kozłoduju odkryto usterki – poinformowała w czwartek jej służba prasowa. Zastrzegła, że nie chodzi o awarię, gdyż od 24 kwietnia reaktor jest wyłączony z powodu planowego remontu i wymiany paliwa.


Ponieważ reaktor nie był włączony, nie doszło do wycieku radioaktywnych substancji i nie było groźby promieniowania.

Usterki odkryto w 37 z ogólnej liczby 61 elementów, będących częścią systemu zarządzania i bezpieczeństwa reaktora. Chodzi o ochronne rury, w których stwierdzono pęknięcia. Wszystkich 61 elementów ma być wymienionych.

Wymiana nie doprowadzi do przedłużenia remontu i reaktor zostanie włączony zgodnie z planem na początku czerwca. W analogicznej sytuacji w październiku ubiegłego roku doszło do przedłużenia remontu i groźby deficytu prądu. Napięta sytuacja u progu zimy doprowadziła wtedy do zwolnienia szefa elektrowni atomowej.

Kozłoduj jest jedyną działającą obecnie bułgarską elektrownią atomową. Po wyłączeniu czterech starszych reaktorów, co było jednym z warunków przyjęcia Bułgarii do UE w 2007 r., obecnie czynne są dwa reaktory rosyjskie typu WWER V-320 o mocy 1000 megawatów każdy.

W końcowa fazę wkroczyły toczące się od ponad 5 lat negocjacje z Rosją w sprawie budowy drugiej siłowni atomowej w Belene. Bułgaria i Rosja nie mogą porozumieć się co do ceny inwestycji.

Źródło: gazetaprawna.pl

Polecane: