Około godziny 13:53 wystąpił pytki i dość silny wstrząs sejsmiczny na terenie kopalni KWK Bobrek-Piekary Ruch Bobrek w Bytomiu. Zatrzęsło blokami i domami na ogromnej powierzchni. Magnitudę wstrząsu oceniono na 3.6 Richtera, a epicentrum znajdowało się w Bytomiu na małej głębokości. Wstrząs spowodował zniszczenia na osiedlu domów fińskich w Bytomiu.

Do potężnego wstrząsu górniczego doszło w sobotę, 11 sierpnia, około godz. 13.53. Mocno zabujało na powierzchni domami i blokami na osiedlach. Zaalarmowani mieszkańcy kilkudziesięciu miejscowości informują o odczuwalnym wstrząsie w pasie od Sosnowca i Mysłowic przez Katowice, Chorzów, Świętochłowice, Rudę Śląską, Bytom, aż do Zabrza, Gliwic i nawet Tarnowskich Gór. Czas odczuwania wstrząsu był wyjątkowo długi. Trwał około 6 sekund.

Sejsmograf w Ojcowie oddalony był od epicentrum wstrząsów o 75 km.

Na terenie, na którym odczuwalny był wstrząs, mieszka 780 tys. ludzi.

Wiadomo już, że epicentrum wstrząsu o magnitudzie 3,6 w skali Richtera było w Bytomiu na głębokości 2000 m w kopalni KWK Bobrek Ruch Bobrek. 

Na razie nie ma informacji o jakichkolwiek zniszczeniach w kopalni, jednak na raport ostateczny trzeba będzie poczekać.

Jak informuje dyspozytor kopalni mimo tak potężnego wstrząsu nikomu nic się nie stało. Wstrząs był bardziej odczuwalny na powierzchni niż w kopalni.

Niestety mamy informację o poważnych zniszczeniach na osiedlu domków fińskich w Bytomiu. Zawaliły się kominy. 

Poprzedni tak mocny wstrząs miał miejsce 25 kwietnia 2018. Wówczas zatrzęsło wielu miastami, a epicentrum także znajdowało się w tej samej kopalni, ale w Ruchu w Piekarach Śląskich, jednak poniżej poziomu eksploatacji.

Do wstrząsu doszło o godzinie 10.55 w rejonie kopalni Ruch Bobrek-Piekary w Bytomiu. Czujniki Górnośląskiej Regionalnej Sieci Sejsmicznej GIG zanotowały wstrząs o energii sejsmicznej E= 2×109 J , czyli ok. 4 w skali Richtera. To mocny, silnie odczuwalny wstrząs.

Źródło: EMSC, dziennikzachodni