Chińczycy kończą budowę swojego „sztucznego słońca”, czyli reaktora służącego do przeprowadzania kontrolowanych reakcji termojądrowych. Jeśli wszystko pójdzie po myśli badaczy, już w kwietniu ukończone zostanie urządzenie, który wspomoże tworzenie potężnej maszyny wytwarzającej energię bez zanieczyszczania środowiska.

Badacze z Instytutu Fizyki Plazmowej Chińskiej Akademii Nauk w Hefei najprawdopodobniej już w kwietniu zakończą budowę reaktora EAST (Experimental Advanced Superconducting Tokamak), służącego do przeprowadzania kontrolowanych reakcji termojądrowych – donosi agencja Xinhua.

 

Eksperymenty, które pokażą, jak działa reaktor, mają zostać przeprowadzone w lipcu bądź sierpniu.

W 2019 powstanie ITER

Chińskie urządzenie będzie należeć do grupy tokamaków, czyli maszyn do przeprowadzania kontrolowanych reakcji termojądrowych. Koszt jego budowy wyniesie „jedynie” 37 mln dolarów, a więc około piętnastą część tego, co na tokamaki wydali dysponujący nimi Rosjanie, Francuzi i Japończycy. Chińczycy są ponadto zdania, że możliwości ich urządzenia znacznie przekraczają konkurencyjne rozwiązania, dlatego sami nazwali je „sztucznym słońcem”. 

Pomimo niższej ceny, to właśnie EAST pomoże rozwijać Międzynarodowy Eksperymentalny Reaktor Termonuklearny (ITER), który ma powstać do 2019 roku i którego celem jest produkcja na wielką skalę energii z kontrolowanych fuzji jądrowych.

– ITER będzie bardzo podobny do EAST, jednak o wiele potężniejszy – mówi Wan Yunxi kierujący zespołem badaczy.

Do czego przyda się „sztuczne słońce”?

Kontrolowane fuzje nuklearne to reakcje termojądrowe, które miałyby podlegać przebiegowi zależnemu od człowieka. Zastosowanie fuzji na masową skalę pozwoliłoby uzyskiwać energię bez zanieczyszczania środowiska. W przyszłości dałoby to możliwość całkowitej rezygnacji z elektrowni zasilanych paliwami kopalnymi, a w połączeniu z innymi technologiami (jak ogniwa paliwowe) całkowicie zlikwidować zapotrzebowanie na ich wydobycie.

Metoda ta wzbudza jednak wiele kontrowersji. Zdaniem działaczy Greenpeace, energia fuzyjna jest równie niebezpieczna jak atomowa, ponieważ produkuje radioaktywne odpady i stwarza ryzyko, że dojdzie dokatastrofy niemniej groźnej niż jądrowa.

Źródło: english.people.com.cn, Wikipedia, tvnmeteo.pl

Polecane: