Najpierw południe, teraz północ Chin zmaga się z powodzią. Ulewne deszcze silnie dotknęły główne przemysłowe miasta Państwa Środka. W ciągu 12 godzin spadło tam ponad 100 l/mkw. wody. Ziemia nie nadążała z jej wchłanianiem, doszło do wielu osuwisk.

W północnych Chinach, w mieście Yinchuan, stanowiącym ośrodek przemysłu włókienniczego, elektronicznego i hutniczego, położonym w dolinie rzeki Huang He, z niedzieli na poniedziałek spadła rekordowa ilość deszczu. W ciągu 12 godzin suma opadów wyniosła ponad 110 l/mkw. – najwięcej od 1951 r. 

Na ulicach aglomeracji woda sięgała nawet pół metra, unieruchamiając wiele aut. Kontrolę nad miastem przejęło centrum zarządzania kryzysowego. Ewakuowano najbardziej zalane domy i fabryki.

Hektolitry leją się z nieba

Z kolei w pobliskim mieście Shizuishan, stanowiącym ośrodek wydobycia węgla kamiennego, hutnictwa metali, przemysłu maszynowego, chemicznego, ceramicznego i spożywczego, ulewne deszcze przyniosły w nocy, z niedzieli na poniedziałek, 94 l/mkw. wody. Wciąż poważnie utrudniony jest tam transport, a kłopoty przeżywa górnictwo. Doszło do kilku osuwisk ziemi w górach Helan. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Tragedia w kopalni rudy żelaza

W kopalni rudy żelaza w mieście Araltobe, w północno-zachodnich Chinach, lawina błotna wywołana przez ulewne deszcze pogrzebała 28 osób. Do tej pory odnaleziono tylko dwa ciała, na miejscu trwa akcja poszukiwawcza. Uważa się, że co najmniej 22 osoby to pracownicy kopalni, a pozostali to przedstawiciele lokalnej społeczności.

Lawina błotna zeszła o godzinie 1:00 w nocy z poniedziałku na wtorek czasu lokalnego. Pokryła teren o długości 500 metrów i szerokości 60 metrów. Z kolei jej warstwa wyniosła około 5-6 metrów.

Deszcze nie ustaną

Według chińskich meteorologów deszcz na północy Chin szybko nie ustanie. Największe opady zapowiadane są między 4 a 7 sierpnia.

Źródło: Reuters TV, tm