Do użytko oddano ostatnią turbinę w wielkiej elektrowni wodnej przy Tamie Trzech Przełomów. Tym samym wielki chiński projekt hydrotechniczny, wart ponad 50 miliardów dolarów, został ukończony po 18 latach prac.

W środę ostatecznie podłączono do sieci elektrycznej ostatnią z budowanych turbin. Dotychczas elektrownia w tamie działała częściowo, a kolejne turbiny były stopniowo oddawane do użytku od 2003 roku. Teraz działają już wszystkie 32, generując 22,5 gigawata energii.

– Ostatecznie uruchomienie wszystkich generatorów czyni Tamę Trzech Przełomów oficjalnie największą tamą i elektrownią wodną na świecie. Jest to także największe źródło czystej energii – stwierdził podczas specjalnej ceremonii Zhang Cheng, główny dyrektor zarządzający budową elektrowni.

 

Wielki projekt, wielkie problemy

Jak chwalą się Chińczycy, od momentu uruchomienia pierwszego generatora elektrownia wodna wyprodukowła już 564,8 miliarda kilowatogodzin i aby uzyskać taką samą energię tradycyjnymi metodami, trzeba by spalać rocznie 200 milionów ton węgla.

Poza zaletami, tama ma jednak szereg wad. Po pierwsze kosztowała wielkie pieniądze, około 40 miliardów dolarów. Wstępnie szacowano koszt budowy na 10 miliardów. Kolejne 20 miliardów dolarów wydano na różne niesprecyzowane prace przy tamie już po jej oficjalnym ukończeniu w 2006 roku.

Cieniem na budowę kładą się też wątpliwości natury ekologicznej. Licząca 185 metrów wysokości tama stworzyłą wielki zbiornik wodny długi na 600 kilometrów w górę biegu rzeki Jangcy. Na jego potrzeby zalano wielkie obszary. Jak twierdzą ekolodzy, pod wodą znalazło się wiele trujących zanieczyszczeń. Na dodatek całkowicie zrujnowano dotychczas istniejące ekosystemy na znacznym obszarze.

 

Na dodatek z obszaru przeznaczonego na zalanie siłą wysiedlono 1,3 miliona ludzi, którzy otrzymali jedynie symboliczne wsparcie państwa. Wielka masa zmagazynowanej wody ma też podnosić ryzyko występowanai w okolicy trzęsień ziemi i obsunięć gleby.

Kosztowny rozwój

Wielkie koszty budowy i rozliczne związane z nią kontrowersje poskutkowały zahamowaniem projektowania kolejnych podobnych inwestycji. Pomimo oporów Pekin forsuje jednak szeroki program budowy elektrowni wodnych. Zgodnie z założonymi planami do 2015 roku do użytku mają zostać oddane kolejne o łącznej mocy 140 gigawatów.

Źródło: Reuters, tvn24.pl

Polecane: