Chińskie media po raz pierwszy potwierdziły, że Pekin „na wielką skalę odzyskuje wyspy” na Morzu Południowochińskim i buduje na nich infrastrukturę. Do niezamieszkanych lądów, dających dostęp do bogatych złóż naturalnych i łowisk, od lat zgłaszają roszczenia też inne państwa regionu.

Ropa i gaz pod dnem morskim w rejonie archipelagu Spratly to przedmiot sporu kilku azjatyckich krajów

Ropa i gaz pod dnem morskim w rejonie archipelagu Spratly to przedmiot sporu kilku azjatyckich krajów

Chiny oficjalnie rozpoczęły prace nad „odzyskaniem” rafy Cuarteron wchodzącej w skład wysp Spratly, poinformował dysponujący zdjęciami satelitarnymi półoficjalny portal China Military Online. W pobliżu rafy, uważanej za własne terytorium również przez Filipiny, chińskie oddziały miały ponadto przeprowadzić manewry wojskowe. To pierwszy przypadek, gdy w Chinach potwierdzono zwiększanie wojskowej obecności i rozbudowę infrastruktury na Morzu Południowochińskim.

Na spornych wyspach na Morzu Południowochińskim powstają chińskie porty oraz wojskowe lotniska

Na spornych wyspach na Morzu Południowochińskim powstają chińskie porty oraz wojskowe lotniska

Umocnienia na środku morza

O intensywnym umacnianiu się Chin na zajętych wyspach wcześniej informowały media filipińskie, na dowód przedstawiając zdjęcia montowanej tam artylerii przeciwlotniczej, radarów i magazynów. W rejonie rafy Cuarteron znajdować się ma w sumie 6 ufortyfikowanych w ten sposób przez Chiny wysp. Na Morzu Południowochińskim powstały ponadto chińskie porty i dwa wojskowe pasy lotnicze.

Chiny zgłaszają roszczenia do wszystkich wysp w regionie i w rezultacie niemal całe Morze Południowochińskie uważają za swoją wyłączną strefę ekonomiczną. Akwen ten ma strategiczne znaczenie dla światowego handlu, co roku przepływają nim statki z ładunkiem o wartości ok. 5 bilionów dolarów. Ponadto wodach tych znajdują się najważniejsze łowiska państw Azji Południowo-Wschodniej oraz prawdopodobnie bogate podwodne złoża gazu i ropy naftowej.

 

Spór o bezludne wyspy

Do wysp Spratly na Morzu Południowochińskim zgłaszają roszczenia również Filipiny, Wietnam, Malezja, Tajwan i Brunei. Państwa te znajdują się w linii prostej znacznie bliżej spornego terytorium niż Chiny, a na zajmowanych przez siebie wyspach również utrzymują kontyngenty wojskowe. Legalność chińskich roszczeń Filipiny zgłosiły ponadto do międzynarodowego arbitrażu ONZ.

Chiny odrzucają wszelkie protesty Filipin i Wietnamu oraz krytykę ONZ dotyczącą ich aktywności na wyspach Spratly. Pekin twierdzi, że posiada wyłączną suwerenność nad nimi, a na chińskich mapach zaznacza je zawsze jako część Chin.

 

Źródło: Reuters, The Philippine Star, tvn24

Polecane: