Naukowcy z korporacji IBM pracują właśnie nad zbudowaniem największego zestawu twardych dysków na świecie. Setki tysięcy połączonych pamięci mają dać niewyobrażalną pojemność 120 petabajtów (120 milionów gigabajtów). Komu jest potrzeba tak wielka pamięć? Klient jest tajny, ale prawdopodobnie to wojsko.

Wielki układ pamięciowy będzie się składać z 200 tysięcy pojedyńczych mniejszych dysków. Wszystkie będą współpracować i razem tworzyć wielki system, zdolny do zapamiętania olbrzymich ilości danych.

Budowa tak niezwykłego urządzenia rodzi kilka problemów. Po pierwsze inżynierowie muszą sobie poradzić z wielką ilością ciepła generowaną przez setki tysięcy dysków. Pojedyńcza pamięć w zwykłym domowym PC-cie potrafi się mocno nagrzać, ale radzi sobie z tym zwykły wiatrak. Przy masie dysków generujących ciepło trzeba zastosować skomplikowany system chłodzenia cieczą.

Pośród 200 tysięcy dysków pamięci niechybnie będą się też zdarzać awarie i błędy. IBM musi więc opracować dedykowany program, który będzie nadzorował i zarządzał pracą całej masy dysków. Kolejna nowa aplikacja ma umożliwić zapisywanie pojedyńczego pliku na kilku dyskach.

Po co komu możliwość zapisywania takich niewyobrażalnych ilości danych? IBM nie ujawnia dla kogo buduje swój „mega dysk”, klient jest tajny. Wiadomo tylko, że będzie służył do symulacji rzeczywistych wydarzeń. Jednym z popularnych zastosowań superkomputerów i wielkich dysków jest badanie komputerowych eksplozji jądrowych. Prawdziwe testy broni nuklearnej są zabronione, więc wojsko USA symuluje z wielką dokładnością eksplozje w komputerach.

 

Źródło: tvn24.pl

Polecane: