Specjaliści z międzynarodowego koncernu zbrojeniowego BAE Systems pracują nad techologią, która sprawi, że czołgi będą „niewidzialne” na polu bitwy, albo będą wyglądały dla wroga jak… krowy – donosi we wtorek brytyjski dziennik „Daily Telegraph”.

Czołgowa „czapka niewidka”, nazwana Adaptiv, używa znajdujących się na wyposażeniu pojazdu kamer, które rejestrują obraz otoczenia oraz projektorów, które rzucają obraz na panele zamontowane na zewnątrz czołgu.

Dzięki temu może on wtopić się w otoczenie i wyglądać jak zwykły samochód lub… krowa. Co więcej, dzięki zastosowaniu specjalnej technologii zmniejszony jest ślad cieplny czołgu, przez co jest on niedostrzegalny dla kamer termowizyjnych.

Jak to działa? 

Kamuflaż opracowany w technologii Adaptiv składa się z sześciokątnych paneli lub punktów, wykonanych z materiału termoelektrycznego, bardzo szybko zmieniającego temperaturę. Panel z około 1000 punktów, każdy o wielkości 14 cm może zmniejszyć ślad cieplny lekkiego czołgu.

Panele są kontrolowane przez znajdujące się na pokładzie czołgu kamery termiczne, które w stały sposób sprawdzają temperaturę otoczenia czołgu. Temperatura ta jest odtwarzana na kamuflażu, aby utrudnić wykrycie pojazdu. Kamery pracują także wtedy, kiedy czołg znajduje się w ruchu.

Nie tylko czołgi

Testy polowe wykazały, że czołg najmniej wyróżnia się, dzięki systemowi, z otoczenia, w odległościach wynoszących 300-400 metrów. Rozwiązanie Adaptiv może być dodawane do istniejących wozów bojowych i czołgów. Zresztą, nie trzeba ograniczać się do pojazdów lądowych – technologia mogłaby być też zastosowana np. do okrętów marynarki wojennej.

BAE przewiduje, że technologia Adaptiv będzie gotowa do produkcji za około 2 lata.

 

Źródło: tvn24.pl

Polecane: