Wyjątkowo prywatna sprawa stała się publicznym problemem, bo im więcej seksualnych abstynentów, tym mniej małych Japończyków. A wyniki badań są alarmujące – co czwarty Japończyk w wieku 18-39 lat nigdy nie uprawiał seksu.

Japonia jest krajem, który wielu kojarzy się raczej z seksualnym wyzwoleniem, gdzie żaden fetysz ponoć nie szokuje. Okazuje się jednak, że w ciągu ostatnich dwóch dekad odsetek młodych Japończyków bez doświadczeń seksualnych znacząco wzrósł. Wśród dorosłych po trzydziestce – około jedna dziesiąta nie miała takiego doświadczenia.

Marek Gajewski, Polak, który mieszka w Japonii, zwraca uwagę, że „jest to kraj wielu skrajności. Nie ma jakichś problemów religijnych, nie ma zakazów moralnych.

– Wszystko, co ludzkie, nie jest nikomu obce – stwierdza.

Z drugiej strony współczynnik dziewictwa osób tuż przed czterdziestką (35-39 lat) od 1992 roku podwoił się. Wyższy jest wśród mężczyzn (9,5 proc.), którzy coraz częściej nawet nie szukają partnerki. Wśród kobiet wynosi niewiele mniej – 8,9 proc.

 

Nie mają czasu, chęci ani możliwości

Reo Kaminaga stwierdza otwarcie, że „osobiście nie jest zainteresowany małżeństwem czy posiadaniem dzieci”. – Mam za to nadzieję, że wirtualne symulacje dziewczyn i gry dla dorosłych będą zyskiwać na jakości i staną się bardziej realistyczne – dodał.

22-letni Reo to, jak mówią eksperci, skrajny przykład. Powody seksualnej wstrzemięźliwości Japończyków są dużo bardziej przyziemne. – To są osoby najgorzej zarabiające i najgorzej wykształcone. Wiąże się to mocno z kulturą. To osoby, które najrzadziej znajdują w ogóle partnera lub parnerkę – ocenia seksuolog kliniczny doktor Robert Kowalczyk.

– Wiele osób nie ma pracy. To w Japonii jest bardzo ważne. Jeśli się tego nie ma, to mężczyźni sami uważają się za ludzi niepełnowartościowych – uważa doktor hab. Bartosz Wojciechowski z Zakładu Japonistyki i Sinologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ale kiedy już Japończycy pracę mają – wcale lepiej nie jest. – Jak rozmawiam z młodszymi kolegami z pracy i pytam, czy mają dziewczynę lub chłopaka, to odpowiadają, że „nie ma kiedy” – opowiada Marek Gajewski, który od lat mieszka w Tokio. Mówi, że Japonki i Japończycy zupełnie inaczej poznają też potencjalnych partnerów.

– Bardzo popularne są randki w trójkę, jak kiedyś w Polsce modna była przyzwoitka. Jak ktoś nam się podoba, zabieramy kolegę, idziemy w trójkę- opowiada.

 

Demograficzna bomba zegarowa

Doktor Bartosz Wojciechowski zwraca uwagę, że mniejszą rolę odgrywa pójście do baru, zaczepienie kogoś nieznanego. – Są to zazwyczaj ludzie z naszego kręgu. Jeśli w tym kręgu człowiek nie znalazł sobie odpowiedniego partnera czy partnerki, to ma większe trudności niż u nas – stwierdza.

Problemy łóżkowe Japończyków stały się sprawą publiczną, bo w najstarszym społeczeństwie świata rodzi się coraz mniej dzieci. A w związku z tym jest coraz mniej rąk do pracy.

Mariusz Dąbrowski z Uniwersytetu w Białymstoku zauważa, że japoński rząd pracuje nad rozwiązaniem tego problemu. – Deficyt siły roboczej jest znaczący. Sposobem jest zachęcanie ludzi starszych wiekiem, aby pracowali dłużej i aktywizacja kobiet. Innym sposobem, żeby zaradzić temu problemowi, jest zwiększanie zakresu automatyki i robotyki – powiedział.

Analitycy alarmują, że w Japonii tyka demograficzna bomba zegarowa. Do końca stulecia populacja tego kraju może skurczyć się aż o jedną trzecią.

 

 

 

Źródło: tvn24, Reuters