To był naprawdę silny i nagły powiew wiatru. Ludzie z trudem trzymali się na nogach. Wtem wysoko w powietrze pofrunęły dwie przenośne toalety. „cena jak z „Czarnoksiężnika z krainy Oz'” – komentowali internauci.

Był słoneczny, ciepły dzień w Commerce City, mieście w amerykańskim stanie Kolorado. Pogoda sprzyjała przebywaniu na wolnym powietrzu. Wiele osób odpoczywało w miejskim parku. Nagle zerwał się wiatr. I to jaki…

To, co wyczyniał, utrwalił na filmie Gabriel Flores. Nagranie opublikował w poniedziałek na Facebooku. Do piątkowego południa obejrzało je prawie 1,2 miliona internautów. Udostępniali je dalej w mediach społecznościowych, opatrując licznymi komentarzami. „Scena jak z ‚Czarnoksiężnika z krainy Oz'” –  porównywali niektórzy.

„Pomyśl tylko. Siedzisz na trawie i cieszysz się miłym piknikiem. A tu nagle miażdży cię kibelek nadlatujący z kosmosu” – żartował ktoś w komentarzu. „Przestańcie to retweetować, bo mnie wyrzucą z pracy za notoryczny chichot” – napisał ktoś inny.

Opublikowany przez Gabriel Flores 11 czerwca 2018

Wiatr porwał toalety

Na nagraniu widać, jak mocniejszy podmuch sprawia, że wszystko dookoła zaczyna latać. W powietrzu unoszą się balony, papiery, piłki. Wiatr nie oszczędza rozstawionego na trawie namiotu, szarpiąc go i częściowo wyrywając z ziemi. Ludzie padają na kolana, chroniąc siebie i dzieci.

W pewnym momencie w niebo lecą… dwie przenośne toalety. Początkowo suną po chodniku, po czym uderzają w zaparkowane samochody. Jedna od razu wylatuje na wysokość kilku-kilkunastu metrów. Kiedy zaczyna spadać, w górę szybuje druga. Na szczęście obie latały bez „pasażerów” w środku.

Nie wiadomo, czy ktoś został ranny ani kiedy dokładnie doszło do zdarzenia.