Cyklon Ava z wiatrem o prędkości dochodzącej do 190 kilometrów na godzinę spustoszył wiele regionów wyspy Madagaskar i doprowadził do śmierci 25 osób.

W wyniku uderzenia cyklonu na Madagaskarze w miniony weekend zginęło 25 osób, a kilkanaście jest zaginionych – poinformowały władze kraju w opublikowanym na rządowej stronie komunikacie. Ich zdaniem zagrożenie minęło.

Wcześniej mówiono o 29 ofiarach śmiertelnych. Przynajmniej trzy osoby zostały poważnie ranne.

Ava z Madagaskaru

Cyklon Ava przeszedł nad wyspą w piątek i sobotę, powodując zniszczenia głównie na wschodnim wybrzeżu. Według doniesień różnych mediów cyklon zmusił do ewakuacji od 13 do ponad 17 tysięcy ludzi.
Do czwartku zawieszono lekcje w szkołach dla ponad 16 tysięcy uczniów z powodu zagrożenia powodziami i osuwaniem się ziemi – podała wcześniej agencja Reutera.

Prędkość wiatru w cyklonie dochodziła do 140, a nawet do 190 kilometrów na godzinę. W przybrzeżnym mieście Tomasina ulewny deszcz i wiatr doprowadziły do uszkodzenia kilku budynków. Z kolei w stolicy Madagaskaru, Antananarywie, doszło do powodzi błyskawicznej.

Cyklon za cyklonem

Jak podaje madagaskarska gazeta „Tribune”, wyjątkowo źle wygląda sytuacja w wąwozie Soavina: tam setki obywateli straciły dach nad głową, a rząd – jak informują – nie podejmuje żadnych działań. Premier rządu nie dokonał przeglądu grobli, która została zamontowana w 2017 roku.

W marcu 2017 roku Madagaskar padł ofiarą cyklonu Enawo. Zginęło wówczas ponad 70 osób, a zniszczeniom uległo 30 procent zbiorów wanilii, której Madagaskar jest największym producentem na świecie. Jak podają lokalne media, tym razem zbiory wanilii nie są zagrożone.


 

 

 

Źródło: PAP, Reuters, Facebook, Tribune, tvn24

Polecane: