Cyklon Mekunu sieje spustoszenie na Półwyspie Arabskim. Nie żyje 12-letnia dziewczynka, a 40 osób uznaje się za zaginione. Z trzeciego co do wielkości miasta Omanu, Salala, ewakuowano 10 tysięcy osób.

Co najmniej jedna osoba nie żyje, a 40 uznaje się za zaginione po tym, jak potężny cyklon Mekunu uderzył w wybrzeża Omanu i Jemenu – podała w sobotę agencja prasowa Associated Press. Wiatr w porywach osiągał prędkość do 200 kilometrów na godzinę, co stanowi odpowiednik huraganu trzeciego stopnia w skali Saffira-Simpsona. Siłę cyklonu tropikalnego Mekunu osiągnął już we wtorek.

Nie żyje dziewczynka

Ofiara to 12-letnia dziewczynka z Omanu, która zginęła, kiedy porwał ją wiatr i rzucił nią o mur. Na należącej do Jemenu wyspie Sokotra do soboty rano czasu polskiego za zaginione uznawano 40 osób. Są wśród nich obywatele m. in. Jemenu, Indii i Sudanu.

Duże straty odnotowano w Salali, trzecim co do wielkości mieście Omanu. Ewakuowano około 10 tysięcy osób. Zamknięto zarówno międzynarodowe lotnisko, jak i port w mieście. Żywioł doprowadził tez do przerw w dostawie energii. Omańska policja przestrzega obywateli przed zbliżaniem się do wybrzeża Morza Arabskiego.

Meteorolodzy przewidują, że Mekunu od sobotniego wieczora będzie słabnąć, jednak w najbliższych godzinach wystąpią jeszcze ulewne deszcze, o dwukrotnie większej sumie niż normalnie o tej porze roku.

Obraz satelitarny cyklonu z 23 maja (Jeff Schmaltz/NASA)

Ewakuacje na Sokotrze

W czwartek rano Mekunu, przechodząc przez północną Sokotrę, sprowadził ulewy i niszczycielskie porywy wiatru. Ogłoszono stan wyjątkowy po tym, jak woda zalała wiele miejscowości. Rzecznik rządu poinformował, że wywróciło się siedem łodzi, a trzy samochody zabrała powódź. Lokalne władze ewakuowały z Sokotry ponad 200 rodzin.

Gubernator pobliskiej prowincji Hadhramaut poinformował w czwartek, że większość regionów Sokotry straciła łączność.

Służba meteorologiczna Zjednoczonych Emiratów Arabskich prognozuje, że wysokie opady i wiatr dotrą w kolejnych dniach również do południowych terenów ich kraju.

Możliwe jest, że wraz ze zbliżaniem się do wybrzeża, zmniejszy się siła cyklonu. Wciąż będzie to jednak burza o bardzo dużej sile. Mieszkańcy obszarów znajdujących się w pobliżu miejsca, w którym cyklon wkroczy na ląd, staną w obliczu niszczących wiatrów i intensywnych opadów deszczu, powodujących gwałtowne powodzie i lawiny błotne.

Ten sam system burzowy, który w środę uderzył w Półwysep Somalijski, spowodował śmierć 50 osób.


 

 

 

Źródło: ENEX, PAP, tvnmeteo