W Czechach przybywa zgonów spowodowanych bakterią clostridium. Tylko w pierwszym półroczu tego roku zanotowano 124 przypadki zakażenia przede wszystkim na północnych Morawach i Zaolziu. 14 osób zmarło. Bakteriolodzy nie wykluczają, że w najbliższym czasie może dojść do rozszerzenia ataku clostridium. 

Jak donoszą czeskie media, bakteria ta to Clostridium difficile. Jest bakterią beztlenową wytwarzającą toksyny. Powoduje ciężką biegunkę, pojawiająca się w trakcie lub po leczeniu antybiotykami, co skutkuje znacznym odwodnieniem organizmu. Uważa się, że każdy stosowany antybiotyk (nawet te, którymi walczy się z C. difficile) może być związany z wystąpieniem objawów.

Czeski portal parlamentnilisty.cz ostrzega przed szczególnie zjadliwym rybotypem 027, który był odpowiedzialny za zgony w Wielkiej Brytanii.

W wyniku zakażenia bakterią clostridium zmarło czternaście osób, z czego aż pięć w szpitalu w Opavie. Bakterie clostridium potrafią żyć bez dostępu do tlenu. Do zakażenia w zdecydowanej większości przypadków dochodzi w szpitalach po stosowaniu antybiotyków, które likwidują tak zwane „dobre” bakterie, a clostridium zaczyna produkować w organizmie pacjenta toksyny. Atak bakterii prowadzi do gwałtownego odwodnienia organizmu. Grupą największego ryzyka są pacjenci w stanach pooperacyjnych w wieku powyżej 65 lat.

Bakteria pojawiła się po raz pierwszy przed dziesięciu laty w Kanadzie. Później przedostała się do Wielkiej Brytanii. Pierwsze przypadki w Czechach odkryto dwa lata temu.

Źródło: IAR, wiadomosci.wp.pl

Polecane: