Szantażyści, których tożsamości jeszcze nie ustalono, zagrozili, że jeśli rząd Czech nie wypłaci im żądanej sumy pieniędzy, rozprzestrzenią wirusa w wybranych miejscach publicznych – poinformował w poniedziałek premier Bohuslav Sobotka.

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne.

O groźbie pod adresem rządu poinformowało w oświadczeniu także czeskie ministerstwo spraw wewnętrznych. – Nie ma ani jednego organu sił bezpieczeństwa, który nie byłby obecnie zaangażowany w dochodzenie (w tej sprawie) – oświadczył szef resortu Milan Chovanec.

Wiceszef policji Zdenek Laube ocenił na konferencji prasowej, że szantaż ma na celu przede wszystkim wywołanie paniki. Sprawę gróźb zakwalifikowano jako szantaż i zagrażanie bezpieczeństwu publicznemu, za co sprawcom grozi do 12 lat więzienia.

Dochodzenie prowadzi m.in. policyjna Jednostka Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej (UOOZ). Jej szef Robert Szlachta powiedział, że szantażyści są “bardzo wyrafinowani” i stosują “bardzo wyrafinowane metody komunikacji i dokumentacji”.

 

Główny inspektor sanitarny uspokaja

Autorzy anonimu twierdzą, że są w posiadaniu materiału biologicznego zmarłego w Liberii pacjenta zarażonego ebolą.

Główny inspektor sanitarny Czech Vladimir Valenta uspokajał w poniedziałek, że ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa ebola w kraju jest “bardzo nieznaczne”.

– Uzyskanie dostępu do wirusa, przetransportowanie go i skuteczne rozprzestrzenienie w sposób inny niż poprzez bezpośredni kontakt z zarażonym lub jego płynami ustrojowymi jest mało prawdopodobne – podkreślił.

W jego ocenie warunki sanitarne, klimat i przygotowanie epidemiologiczne w Czechach oraz powszechny dostęp do placówek ochrony zdrowia “praktycznie wykluczają rozprzestrzenienie się eboli na masową skalę”. Jesteśmy przygotowani na pojedyncze przypadki zachorowań – dodał.

Dotychczas w Czechach kilkakrotnie pojawiły się podejrzenia zarażenia ebolą, ale w żadnym z przypadków obawy te nie zostały potwierdzone.

 

Czechy obawiają się eboli

Aby zminimalizować ryzyko zarażenia, władze opracowały odpowiednie procedury – przypomina agencja CzTK. Na przykład na lotniskach przybywający do kraju pasażerowie proszeni są o podanie miejsc, w jakich przebywali w ostatnich 42 dniach. Jeśli na tej liście znajdzie się dotknięty epidemią region Afryki Zachodniej, pasażer jeszcze na lotnisku zostaje poddany badaniom.

Według najnowszych danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) od wybuchu obecnej epidemii w marcu wirusem ebola zaraziło się ponad 10 tys. osób, z których blisko połowa zmarła.

 

Źródło: PAP, denik.cz, tvn24

Polecane:

Sar-e Pol, Afganistan - Gwałtowna powódź po nagłej ulewie, zginęło 19 osób, 60 zaginionych, zniszczo...
UK - Szokujące wyniki ankiety, siedmiolatkowie chodzą do szkoły w pampersach
Otyłość u ludzi może być w pewnym stopniu powodowana przez adenowirus 36
Ojciec jest bardzo ważny w życiu córki
Czechy - Zdechł jeden z pięciu ostatnich nosorożców białych północnych, jakie chodzą po ziemi
Asteroida 2013 TX68 minęła Ziemię 10 godzin wcześniej i przeleciała 170 razy dalej niż wyliczyli to ...
Europejski Bank Centralny wycofa z obiegu banknot o nominale 500 euro, powodem ma być finansowanie t...
Syczuan, Chiny - Rzeka podmyła górę, na wioskę osunęło się 3 mln m3 błota i kamieni, pod lawiną błot...
USA - Dane około 143 mln klientów giganta kredytowego, firmy Equifax prawdopodobnie w rękach hakerów