Sześć osób zginęło wskutek wybuchu, do jakiego doszło w czwartek na terenie należących do Orlenu instalacji w Kralupach nad Wełtawą. Według czeskiej straży pożarnej są też ciężko ranni. Ambasada Polski w Czechach ustala, czy wśród osób poszkodowanych znajdują się obywatele Polski.

Początkowo czeska straż pożarna informowała, że wybuch miał miejsce w należących do polskiej spółki Synthos zakładach chemicznych w Kralupach nad Wełtawą 30 kilometrów na północ od Pragi.

Później rzeczniczka Synthosa Agata Kościelnik poinformowała, że chodzi jednak o instalacje czeskiej spółki Unipetrol należącej do polskiego Orlenu, które znajdują się w tej samej miejscowości. Rzecznik Unipetrolu potwierdził te informacje w rozmowie z agencją Reutera.

– Znaleziono sześć martwych osób i są tam także ciężko ranni – oświadczyła rzeczniczka straży pożarnej środkowych Czech Vladimira Kerekova.

Trwa akcja ratunkowa czeskich służb. Rzecznik straży pożarnej informował w czeskiej telewizji, że do wybuchł zbiornik-cysterna, nie ma jednak zagrożenia kolejnymi wybuchami.

Ambasada Polski w Czechach ustala, czy wśród osób poszkodowanych znajdują się obywatele Polski.

Do eksplozji doszło w Kralupach nad Wełtawą, na północ od Pragi

 

 

Źródło: tvn24, PAP, https://www.nytimes.com/aponline/2018/03/22/world/europe/ap-eu-czech-explosion.html