Co było przed Wielkim Wybuchem? To jedno z najbardziej intrygujących pytań dotyczących Wszechświata. Sławny fizyk Stephen Hawking przyznał w znanym programie popularnonaukowym, że zna odpowiedź na to pytanie.

Stephen Hawking był gościem w programie popularnonaukowym „StarTalk” którego gospodarzem jest Neil deGrasse Tyson. Podczas rozmowy padło pytanie, skierowane do brytyjskiego fizyka: co było przed Wielkim Wybuchem? Hawking odpowiedział, że nie ma czegoś takiego jak czas przed Wielkim Wybuchem, zatem przed Wielkim Wybuchem nie było niczego.

Według współczesnych modeli kosmologicznych, Wszechświat rozpoczął się w zdarzeniu znanym jako Wielki Wybuch. Miało to miejsce około 13,8 miliarda lat temu. Potem nastąpił okres ekspansji i ochłodzenia. Około 100 milionów lat po Wielkim Wybuchu, zaczęły formować się pierwsze gwiazdy i galaktyki.

Teoria względności pozwala odtworzyć przebieg tego procesu począwszy od ułamków sekund po Wielkim Wybuchu. Jedną z najwcześniejszych widocznych do dziś pozostałości po tych wydarzeniach jest mikrofalowe promieniowanie tła, które uformowało się kilkaset tysięcy lat po Wielkim Wybuchu. Ale co było przed?

Według koncepcji opracowanej przez Hawkinga wraz z Jimem Hartlem, profesorem fizyki z Uniwersytetu Kalifornijskiego a opartej na teorii względności, wraz z cofaniem się w czasie aż do Wielkiego Wybuchu, czas wygładza się, przestrzeń się kurczy, a materia gęstnieje. I zanim osiągniemy punkt zero, czas zmienia swoją naturę i staje się bardziej podobny do wymiaru przestrzennego (tzw. czas wyobrażony).

To tzw. model Hartle’a-Hawkinga opracowany w 1983 roku. Próba kwantowego wyjaśnienia początków Wszechświata. W jego rozumieniu, w momencie Wielkiego Wybuchu czasoprzestrzeń była czterowymiarową przestrzenią zakrzywioną – podobną do kuli, bez granic, z trzema wymiarami przestrzennymi i jednym czasowym, który zmienił swój charakter. Model ten odrzuca tzw. osobliwość na początku Wielkiego Wybuchu.

– Czas był zawsze obecny, ale w innej formie. Warunkiem brzegowym wszechświata jest to, że nie ma on żadnej granicy. W kategoriach porządkowych czasoprzestrzeń euklidesowa jest powierzchnią zamkniętą bez końca, podobnie jak powierzchnia Ziemi – powiedział Hawking.

– Można spojrzeć na to tak, że czas rzeczywisty i wyobrażony zaczyna się na biegunie południowym, który jest gładkim punktem czasoprzestrzeni, w którym trzymają się normalne prawa fizyki. Nie ma niczego na południe od bieguna południowego, więc przed Wielkim Wybuchem nic nie było – wyjaśnił Hawking.

Według Hawkinga Wielki Wybuch był po prostu jednym z punktów na powierzchni czasoprzestrzeni. Osiągnięcie go oznacza zatem dotarcie do jakiegoś punktu, jak biegun ziemski. Innymi słowy nie można mówić, co było przed Wielkim Wybuchem, bo czas, w naszym rozumieniu, wówczas nie istniał. Był zniekształcony w innym wymiarze.

To oczywiście jedna z koncepcji, które mogą wyjaśniać początek Wszechświata. Nie wiemy, czy jest ona bliska rzeczywistości.

 

 

 

 

 

Źródło: Tech Times, dzienniknaukowy.pl