Co najmniej 37 osób zginęło w pożarze centrum handlowego w mieście Davao na południu Filipin. W niedzielę rano czasu lokalnego zastępca burmistrza, Paolo Duterte, napisał, że nie widzi szans, by ludzie, którzy nie opuścili budynku, przeżyli.

Pożar wybuchł w sobotę rano czasu lokalnego w centrum handlowym NCCC Mall, na trzecim piętrze czterokondygnacyjnego budynku, gdzie znajdowały się m.in. tekstylia, meble i wyroby z tworzyw sztucznych.

Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił, odcinając drogi ucieczki wielu ludziom.

Szanse, by któraś z 37 zaginionych osób przeżyła pożar są „zerowe”.

Media w kraju – powołujące się na lokalne służby – również informują o co najmniej 37 ofiarach śmiertelnych.

Jak podaje Reuters, na miejscu uratowano sześć osób, które trafiły do szpitala.

Przyczyny pożaru

Prezydent Rodrigo Duterte, który był burmistrzem Davao przez ponad 20 lat, udał się na miejsce tragedii, by – jak powiedział jeden z jego współpracowników – pocieszyć krewnych ofiar.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru.