Nicolas Maduro nie ma uprawnień do zerwania stosunków dyplomatycznych Wenezueli ze Stanami Zjednoczonymi – oświadczył w środę amerykański Departament Stanu po tym, jak prezydent Wenezueli dał 72 godziny amerykańskim dyplomatom na opuszczenie swojego kraju. „Stany Zjednoczone nie uznają reżimu Maduro” – poinformowano w komunikacie.

„Stany Zjednoczone nie uznają reżimu Maduro. Dlatego Stany Zjednoczone nie uważają, że były prezydent Nicolas Maduro ma prawo do zerwania stosunków dyplomatycznych z USA lub uważać naszych dyplomatów za persona non grata” – zakomunikował Departament Stanu.

– USA podtrzymują swoje stosunki dyplomatyczne z Wenezuelą i będą kontynuować relacje z rządem tymczasowego prezydenta Juana Guaido – powiedział sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Mike Pompeo.

Zerwanie stosunków dyplomatycznych

Nicolas Maduro zerwał stosunki dyplomatyczne z USA po tym, gdy prezydent USA Donald Trump uznał lidera opozycji w tym kraju Juana Guaido za tymczasowego prezydenta. Amerykański personel dyplomatyczny dostał 72 godziny na opuszczenie kraju.

W środę na ulice wielu wenezuelskich miast wyszło tysiące demonstrantów, żądających ustąpienia socjalistycznego prezydenta Nicolasa Maduro i jego rządu. Lider wenezuelskiej opozycji, przewodniczący demokratycznie wybranego parlamentu Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem kraju.

Opozycja oskarża prezydenta Maduro o doprowadzenie bogatego w surowce kraju do ruiny gospodarczej. 96 proc. swych przychodów Wenezuela czerpie ze sprzedaży ropy naftowej. Spadek cen surowców energetycznych w ostatnich latach znacznie pogłębił wenezuelski kryzys.

Wczoraj

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w środę, że wszystkie opcje są na stole dla Wenezueli po tym, gdy uznał on lidera opozycji w tym kraju i przewodniczącego parlamentu Juana Guaido za tymczasowego prezydenta, a rząd prezydenta Nicolasa Maduro nazwał „bezprawnym”. Wcześniej sekretarz stanu Mike Pompeo wezwał Maduro do ustąpienia ze stanowiska.

– Nie rozważamy niczego, ale wszystkie opcje są na stole – powiedział Trump dziennikarzom w Białym Domu, gdy zapytano go, czy rozważa wysłanie amerykańskich żołnierzy do Wenezueli.

W odpowiedzi na deklaracje Trumpa, Nikolas Maduro ogłosił zerwanie stosunków dyplomatycznych ze Stanami Zjednoczonymi. Poinformował, że amerykański personel dyplomatyczny ma 72 godziny na opuszczenie kraju

Pompeo apeluje do Maduro

Wcześniej Mike Pompeo wezwał wenezuelską armię do wspierania wysiłków na rzecz przywrócenia demokracji.

W oświadczeniu amerykański sekretarz stanu powiedział, że Waszyngton poprze przywódcę opozycji Juana Guaido, gdy utworzy on rząd tymczasowy i przygotuje kraj do wyborów. – Wenezuelczycy cierpieli wystarczająco długo pod (rządami – red.) katastrofalnej dyktatury Nicolasa Maduro – powiedział Pompeo.

– Apelujemy do Maduro, aby się usunął na rzecz prawowitego przywódcy, który odzwierciedla wolę Wenezuelczyków – dodał.

Amerykański rząd ostrzegł Maduro, że jest gotów do wprowadzenia sankcji dotyczących ropy naftowej, złota i innych sankcji gospodarczych oraz podjęcia innych nieokreślonych działań w przypadku przemocy skierowanej przeciwko opozycji – podaje Reuters.

– Jeśli Maduro i jego koledzy zdecydują się odpowiedzieć przemocą – jeśli zdecydują się zaszkodzić któremukolwiek z członków Zgromadzenia Narodowego (parlamentu – red.) lub któremukolwiek innemu prawowitemu urzędnikowi rządu Wenezueli – Stany Zjednoczone mają wszystkie opcje na stole, jeśli chodzi o podjęcie działań – powiedział cytowany przez Reutera urzędnik wyższego szczebla dziennikarzom podczas telekonferencji.

Światowi liderzy uznają Guaido

Deklaracja Guaido o tymczasowym przejęciu obowiązków głowy państwa spotkała się z reakcją liderów kilku państw, głównie Ameryki Łacińskiej.

Przywództwo przewodniczącego parlamentu w Wenezueli uznały: Brazylia, Argentyna, Chile, Peru, Paragwaj, Gwatemala i Kolumbia.

Wcześniej taką decyzję podjął prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Oświadczył on, że użyje „pełni władzy ekonomicznej i dyplomatycznej Stanów Zjednoczonych w celu wywarcia presji, żeby przywrócić demokrację w Wenezueli”. Amerykański przywódca zachęcił inne rządy państw zachodniej półkuli, by również uznały Guaido.

Również przedstawiciel kanadyjskiego rządu, zastrzegając anonimowość, zapowiedział, że jego kraj uzna Guaido za „nowego tymczasowego prezydenta” Wenezueli. Po chwili AP podała informację, że władze Kanady właśnie to uczyniły.

Tymczasem władze Meksyku oświadczyły, że wciąż uznają Maduro za prezydenta. Rzecznik MSZ Meksyku poinformował, że jego kraj „na razie” nie przewiduje zmiany polityki wobec Wenezueli. Nowy lewicowy rząd w Meksyku kierował swoją politykę zagraniczną ku tradycyjnemu, nieinterwencjonistycznemu stanowisku, zrywając z sojusznikami w regionie, którzy chcą, aby prezydent Maduro zrezygnował po szeroko kwestionowanych wyborach – zwraca uwagę Reuters.

Protesty w Wenezueli

Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem, gdy na ulice wielu miast w tym kraju wyszły setki tysięcy demonstrantów, żądając ustąpienia socjalistycznego prezydenta Maduro i jego rządu.

W swojej najnowszej depeszy agencja Reutera podaje, że wenezuelskie siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego przeciwko opozycyjnym demonstrantom blokującym autostradę w stolicy kraju Caracas. Więcej szczegółów na razie nie podano.

 

 

Źródło: PAP, rmf24