Trwa sezon tajfunów w Azji. Do Japonii zmierza Jebi, przez służby uznawany za jeden z najpotężniejszych w tym regionie w tym roku. Tajfun niesie ze sobą porywisty wiatr, który wieje z prędkością dochodzącą do 200 kilometrów na godzinę.

Japońska wyspa Honsiu przygotowuje się na nadejście bardzo silnego tajfunu Jebi. Lokalne władze ostrzegają przed wysokimi falami, powodziami i lawinami błotnymi. W pewnym momencie prędkość wiatru, jaką niósł ze sobą żywioł, dochodziła nawet do 252 kilometrów na godzinę.

Zdjęcie satelitarne tajfunu Jebi (NOAA)

 

 

Uderzy we wtorek

Jak podaje Japońska Agencja Meteorologiczna, Jebi ma dotrzeć do Honsiu we wtorek. Tajfun na swojej drodze ma region Chūgoku, najbardziej na zachód wysunięty obszar wyspy, gdzie w ostatnim czasie w wyniku intensywnych powodzi i lawin błotnych zginęło 220 osób.

Według lokalnych mediów Jebi ma szansę stać się jednym z najsilniejszych tajfunów, który nawiedzi Japonię w tym roku. W chwili, kiedy wejdzie na ląd, wiatr może wiać z prędkością do 170 km/h, a w porywach nawet do 200 km/h. Japońska Agencja Meteorologiczna ostrzega przed żywiołem mieszkańców wyspy Kiusiu i południowej części Honsiu.

Trasa huraganu Jebi – stan z niedzieli z godziny 16.00 (Japan Meteorological Agency)

Trwa sezon tajfunów

Jebi może również zagrażać miastu Nagato, w którym w sobotę ewakuowano około 27 tysięcy ludzi z powodu ulewnych deszczy.

Nie tak dawno, bo 23 sierpnia, tajfun Cimaron spowodował przerwy w transporcie. Nie odnotowano jednak zniszczeń ani ofiar. Wiele terenów wyspy Honsiu boryka się jednak z powodziami, a Jebi może tę sytuację pogorszyć.


 

 

Źródło: AlJazeera.com, japantimes.co.jp, tvnmeteo