Pierwotnym zamiarem Walijczyka Mike’a Smitha było wyhodowanie nowej odmiany chili na pokazy hodowców. Skończyło się jednak na pobiciu rekordu na najostrzejszą papryczkę świata, ponieważ ostrość Dragon Breath sięga 2,48 mln jednostek w skali Scoville‚a.

Dla porównania, zjadana w ramach wyzwań Scotch bonnet ma zaledwie 100-350 tys. SHU. Poprzednia rekordzistka, którą w 2013 r. wpisano do Księgi Guinnessa, osiąga zaś średnio 1.569.300 SHU.

Eksperci sądzą, że zjedzenie zaledwie jednego Oddechu Smoka grozi wstrząsem anafilaktycznym. Smith wyhodował papryczkę we współpracy z naukowcami z Nottingham Trent University. Walijczyk twierdzi, że nie próbował jej jeść, bo już samo umieszczenie na czubku języka dawało nieznośne wrażenia. Wytrzymałem tylko 10 sekund, a później wszystko wyplułem.

Pięćdziesięciotrzylatek i zespół z Nottingham Trent University uważają, że ze względu na piekielną ostrość papryczka znajdzie zastosowania medyczne. Olejek z Dragon Breath znieczula skórę, dzięki czemu mógłby on zastąpić anestetyki w krajach Trzeciego Świata albo u osób z alergiami na tradycyjne leki.

Smith złożył wniosek do komitetu Księgi Rekordów Guinnessa o uznanie Dragon Breath z najostrzejszą papryczkę świata. Bierze ona także udział w konkursie Królewskiego Towarzystwa Ogrodniczego na roślinę roku.

Polecane: