Co najmniej 47 osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w pożarze, który wybuchł w czwartek w fabryce sztucznych ogni na przedmieściach Dżakarty – poinformowała agencja Reutera, powołując się na indonezyjską policję.

W fabryce doszło do eksplozji i pożaru. Świadkowie mówią o dwóch wybuchach, z których pierwszy miał miejsce około godziny 10 rano (czasu miejscowego), a drugi po południu.

 

Kilkadziesiąt rannych

Reuters podaje, że w pożarze zginęło 30 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Indonezyjska telewizja informacyjna Metro TV, powołując się na lokalne władze, przekazuje, że rannych zostało 46 osób. Zostały one przewiezione do trzech okolicznych szpitali.

Media informują, że akcja gaszenia ognia już się zakończyła i trwają poszukiwania ciał ofiar. Szef lokalnej policji Harry Kurniawan w rozmowie z Reuterem podał, że większość ciał została znaleziona w magazynie należącym do fabryki. Metro TV, powołując się na będącego na miejscu strażaka, przekazała, że identyfikacja ofiar może być niemożliwa, gdyż ciała zostały spalone.

Z relacji telewizyjnych wynika, że wskutek pożaru zawaliła się część budynku, spalone zostały samochody zaparkowane w pobliżu fabryki.

Przyczyny wypadku nie są znane, prowadzone jest dochodzenie. Fabryka działała niespełna dwa miesiące i były zastrzeżenia dotyczące warunków bezpieczeństwa.

Polecane: