Wszyscy wiedzą, że to niezdrowe, wszyscy wiedzą, że niemodne, mimo to wielu z nas wciąż nie może rzucić palenia. Naukowcy z Rockefeller University proponują nowe podejście do problemu. Chcą odebrać palaczom to uczucie ulgi, uspokojenia, które odczuwają po zaciągnięciu się dymem, które dla wielu jest podstawowym celem sięgnięcia po papierosa. O odkryciu nowego mechanizmu sterującego uzależnieniem piszą w internetowym czasopiśmie „eLife”.

Palenie papierosów

Powszechnie wiadomo, że w przypadku palaczy uczucie uspokojenia, zmniejszenie napięcia i stresu, to skutki działania nikotyny, które bardzo silnie przyczyniają się do utrwalenia nałogu i poważnie utrudniają rzucenie palenia. Wiadomo, że przynajmniej w części steruje tymi efektami rejon mózgu zwany uzdeczką, a uczestniczą w tym dwa neuroprzekaźniki acetylocholina i kwas glutaminowy. Do tej pory nie było jednak jasne, jak te procesy dokładnie, na poziomie molekularnym, przebiegają.

Wiedzieliśmy, że oba te neuroprzekaźniki odgrywają w komórkach nerwowych uzdeczki istotną rolę. Nie wiedzieliśmy jednak, w jaki sposób ze sobą oddziałują lub współpracują, by wzmocnić uzależnienie– przyznaje współautorka pracy, profesor Ines Ibanez-Tallon. Wyniki najnowszych badań pozwoliły to wyjaśnić.

Na pomarańczowo oznaczono rejon uzdeczki, w którym oddziałują oba hormony /Laboratory of Molecular Biology at The Rockefeller University /materiały prasowe

Na pomarańczowo oznaczono rejon uzdeczki, w którym oddziałują oba hormony /Laboratory of Molecular Biology at The Rockefeller University /materiały prasowe

Okazało się, że acetylocholina reguluje aktywowane przez kwas glutaminowy procesy przekazywania sygnałów w uzdeczce. Potwierdzono to w badaniach prowadzonych na myszach, u których wyłączono gen odpowiedzialny za gospodarkę acetylocholiną. Okazało się, że brak tego neuroprzekaźnika istotnie wpływa na wydzielanie i wchłanianie także kwasu glutaminowego, a same myszy przestają odczuwać pozytywne skutki działania nikotyny, nie wykazują też negatywnych skutków jej odstawienia.

Amerykańscy badacze są teraz przekonani, że mechanizm powstawania i utrzymywania się tego uzależnienia można próbować zaburzyć. Być może właśnie wpływając na procesy wydzielania acetylocholiny. Są szanse, że uda się na tej bazie opracować metodę, która w przyszłości pomoże zwalczyć nie tylko nałóg nikotynowy, ale i związane z niektórymi narkotykami.

Źródło: PAP, rmf24

Polecane: