W piątek asteroida 2014-YB35 przeleci obok naszej planety. Astronomowie twierdzą, że tak duże obiekty niezwykle rzadko mijają ziemię.

Asteroida

Obiekt 2014-YB35 ma ponad kilometr średnicy (wymiary boiska na Stadionie Narodowym to 105 m na 80 m). Gdyby asteroida uderzyła w Ziemię, wyzwoliłaby energię równoważną wybuchowi 15 mld ton trotylu. Oznaczałoby to ogromną katastrofę – nie tylko spowodowaną bezpośrednio uderzeniem, ale również wtórnymi falami tsunami i wzbiciem w powietrze ogromnych ilości pyłu.

Na szczęście asteroida nie znajduje się na torze kolizyjnym z naszą planetą. Naukowcy z centrów badawczych na całym świecie z niecierpliwością oczekują przelotu obiektu, aby móc dokonać jego dokładniejszych pomiarów. Będą mieli na to niewiele czasu, bo kosmiczna skała mknie z prędkością 37 tys. km/h. Obiekt minie nas w odległości 4,4 mln km.

Asteroida została zaobserwowana po raz pierwszy pod koniec ubiegłego roku w ramach programu Catalina Sky Survey. Projekt ma na celu przeszukiwanie kosmosu w poszukiwaniu komet i planetoid, które mogą nam zagrażać.

 

Źródło: express.co.uk, ciekawe.onet.pl

Polecane: