Zgodnie z nowym raportem Organizacji Narodów Zjednoczonych, warstwa ozonowa odnawia się i jeśli tempo regeneracji się utrzyma, do 2060 roku po dziurze ozonowej nie powinno być śladu.

Raport ONZ pokazuje, że międzynarodowe wysiłki na rzecz ograniczenia dziury ozonowej przynoszą efekty. W 1987 roku podpisano międzynarodowe porozumienie znane pod nazwą Protokołu Montrealskiego. Zgodnie z Protokołem zakazano używania w przemyśle wielu chemikaliów, które mają szkodliwy wpływ na warstwę ozonową.

Nowe dane z Scientific Assessment of Ozone Depletion: 2018 prezentujące aktualny stan dziury ozonowej dowodzą, że porozumienie odniosło efekt. Publikowany co cztery lata raport wskazuje, że stężenie substancji zubożających warstwę ozonową spada, co prowadzi do poprawy stanu warstwy ozonowej.

Słynna dziura ozonowa, którą po raz pierwszy zaobserwowano nad Antarktydą w 1985 roku, to zjawisko spadku stężenia ozonu w stratosferze. Ozon pochłania część promieniowania ultrafioletowego, które może być szkodliwe dla organizmów żywych i powodować zmiany nowotworowe oraz uszkadzać materiał genetyczny. Powstanie dziury ozonowej wiąże się z emisją przez człowieka freonów. Ponad 30 lat po jej odkryciu naukowcy mają dowody na to, że tempo zanikania warstwy ozonowej spadło i do 2060 roku po dziurze ozonowej nie powinno być już śladu.

Freony (CFC, od ang. Chlorofluorocarbons – Chlorofluorowęglowodory – grupa chloro i fluoropochodnych węglowodorów alifatycznych) są długowiecznymi związkami chemicznymi, które ostatecznie wznoszą się do stratosfery, gdzie są rozpraszane przez promieniowanie ultrafioletowe, uwalniając atomy chloru, które następnie niszczą cząsteczki ozonu. Do lat 90. były masowo używane w przemyśle.

Według nowego Raportu, ozon regeneruje się o 1-3 proc. rocznie od 2000 roku. Jeśli takie tempo się utrzyma, to po dziurze ozonowej na półkuli północnej nie będzie śladu już w latach 20. obecnego wieku, na półkuli południowej w latach 50. tego wieku, a w regionach polarnych około dekadę później.

Autorzy raportu podkreślają, że taki wynik zawdzięczamy globalnej współpracy w ramach Protokołu Montrealskiego. W przyszłym roku planowane jest wprowadzenie jeszcze bardziej restrykcyjnych wymogów używania freonów. To tzw. Porozumienie z Kigali.

– Protokół Montrealski to jedna z najbardziej udanych umów wielostronnych w historii – powiedział Erik Solheim z ONZ. – Połączenie przekonujących dowodów naukowych i wspólnych działań, które określiły Protokół na ponad 30 lat, zostały wprowadzone, by uzdrowić naszą warstwę ozonową. Porozumienie z Kigali niesie ze sobą obietnicę dla podobnych działań klimatycznych na przyszłość – dodał.

 

 

 

Źródło: UN News, DziennikNaukowy