W polskich parkach zamiast gołębi czy poczciwych wróbli będziemy mogli wkrótce spotykać stada papug. Kolorowe ptaki błyskawicznie podbijają Europę, zadomowiły się już w Brukseli i w Berlinie. W Wielkiej Brytanii rząd właśnie wypowiedział im krwawą wojnę.

Wróg ma około 30 cm długości, zielono-szare pióra z niebieskimi końcówkami skrzydeł, pomarańczowy dziób i nazywa się mnicha nizinna lub po prostu mniszka. Ich widok nie powinien dziwić w zoo albo w argentyńskich lasach, ale coraz częściej ptaki te można spotkać w parkach Barcelony czy Madrytu, w nowojorskim Brooklynie, a ostatnio w południowej Anglii. Problem jest na tyle poważny, że brytyjski Departament Środowiska uznał właśnie mniszki gatunkiem obcym, a do tego inwazyjnym i zapowiedział ostrą walkę z przybyszami zza oceanu. Na początek usuwane będą gniazda papug, a gdy to nie pomoże, specjalne służby będą uprawnione do polowania na nie z bronią palną.

Według Departamentu Środowiska egzotyczne ptaki są zagrożeniem dla brytyjskiego przemysłu. Wszystko przez wielkie gniazda, które budują mniszki. Ptaki żyją w koloniach nawet po kilkaset osobników i każda para dolepia swoje gniazdo do sąsiadów. W efekcie drzewa – i co gorsze także słupy wysokiego napięcia – obrastają wielkimi gronami utkanymi z patyków. Konstrukcje mogą mieć nawet trzy metry średnicy i ważyć 200 kg. Gdy nasiąkną wodą, mogą zrywać linie energetyczne.

Takich przypadków w Anglii jeszcze nie było, ale rząd nauczony doświadczeniami z innym gatunkiem papug woli dmuchać na zimne. Już pół wieku temu na podbój Europy wyruszyły aleksandretty obrożne. To ptaki podobne do mniszek, ale pochodzące z Indii. W swoim kraju żyją u stóp Himalajów, więc niestraszne im europejskie zimy. Pierwszą dziko żyjącą parę tego gatunku zaobserwowano w parku w południowym Londynie w latach 50-tych. Miejskie legendy są różne: według jednej uciekły z klatki na lotnisku Heathrow, według innej grały w kręconym w 1951 roku filmie „Afrykańska Królowa” z Humphreyem Bogartem i Katharine Hepburn, ale dały nogę z planu filmowego.

Jak było naprawdę, pewnie nigdy się nie dowiemy, ale to wydarzenie zmieniło przyrodę na Wyspach. Obecnie populację aleksandretty obrożnej szacuje się już na sześć tysięcy osobników. W Londynie nikogo nie dziwi widok całego stada zielonych papug szukających jedzenia w karmniku w parku. Równie szybko aleksandretty rozmnażają się w Brukseli, gdzie mówi się już nawet o inwazji papug na całą Belgię, w Holandii, Hiszpanii, Francji, we Włoszech, a także w Niemczech – papugi zimują nawet w parkach w Belinie.

– Klimat w Berlinie jest niemal identyczny jak na przykład w Poznaniu, więc prawdopodobnie wkrótce zamieszkają też w Polsce – mówi dr Wojciech Solarz z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie. Na razie naukowcy obserwują pojedyncze osobniki, ale takich przypadków jest coraz więcej. W Łodzi zauważono już dziką aleksandrettę, która przetrwała naszą zimę.

Źródło: Jakub Chełmiński – cafeanimal.pl

Polecane: