Fizycy potwierdzają iż niezwykle tajemnicze cząstki zwane neutrinami podczas podróży ze Słońca ku Ziemi ulegają transformacji docierając na naszą planetę niepostrzeżenie.

 Detektor neutrin w Sadbury

Dowód wyglądał nastepująco. Neutrino mionowe wysłane z laboratorium badawczego CERN’u niedaleko Genewy dotarł jako neutrino taonowe do IFN Gran Sasso we Włoszech czyli dystans pomiędzy obiema placówkami badawczymi wynosił ok 730 km.

„Obserwacja potwierdza coś co naukowcy badają od ponad 40 lat: fakt iż neutrina wywołane przez promienie kosmiczne docierają w znacznie mniejszej ilości do Ziemskiej atmosfery niż oczekiwano”- Powiedziano w oświadczeniu.

Istnieją 3 typy neutrin (elektrycznie obojętna cząstka elementarna która niezwykle rzadko oddziałuję z materią).Według powszechnego modelu standardowego fizyki, neutrina nie mogą mieć masy ale rezultaty eksperymentu sugerują iż jednak  może tak nie być, neutrino może posiadać masę.

Eksperyment OPERA opierał się właśnie na  produkcji neutrin w CERN i wysłanie ich do podziemnego laboratorium Gran Sasso, które zawiera olbrzymi detektor. Detektor skanuję neutrino dając wyniki które wskazują iż jest to neutrino taonowe chociaż z CERN zostało wysłane neutrino mionowe. Odkrycie odmiennego typu neutrina dowodzi iż podczas podróży doszło do jakiegoś typu „oscylacji.”

OPERA wykryła pierwsze neutrino taonowe w  2010 drugie w 2012. Trzeci rezultat znów zgadza się z poprzednim co ze statystycznego punktu widzenia zmniejsza prawdopodobieństwo omyłki.

Badania w tym zakresie nadal będą kontynuowane. A jeżeli rezultaty zostaną ostatecznie potwierdzone to będzie przemawiało za tym iż  musimy diametralnie zmienić model standardowy który jest naszym wielkim osiągnięciem ale niestety prowadzi do sprzecznych z obserwacjami wyników.

Polecane: