Amerykańscy naukowcy postanowili w organizmach świń wyhodować trzustkę przeznaczoną dla ludzi. Na razie to tylko eksperyment, ale jeśli się powiedzie, będzie przełomem w transplantologii.

sztuczna_trzustka

Świnie to potencjalni dawcy organów takich jak trzustka, wątroba, czy też serce dla ludzi. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w organizmach świń chcą wyhodować narządy z ludzkich tkanek.

 

Szansa na przełom

By stworzyć trzustkę, z embrionu świni usunęli odpowiednie geny. Następnie wszczepili do niego ludzkie komórki macierzyste. Zarodek – połączenie człowieka i świni – został umieszczony w ciele maciory i tam rozwijał się przez 28 dni. Naukowcy sprawdzą teraz, czy w tym czasie zaczęła się wykształcać ludzka trzustka.

– Jeden eksperyment nie daje nam jeszcze takiej absolutnej pewności, aczkolwiek byłoby to ogromne osiągnięcie – uważa prof. Grażyna Ptak z Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego. – Wciąż jest to pomysł science-fiction – dodaje prof. Jacek Różański, transplantolog.

Sukces eksperymentu oznaczałby przełom w transplantologii. DNA świni jest w 94 proc. zbliżone do ludzkiego, ale ryzyko odrzucenia przeszczepu przez organizm jest bardzo duże. Narządy wyhodowane z ludzkich tkanek mogłyby temu zapobiec i stworzyć ze świni naturalnego dawcę. – Chodzi o to, żeby narząd był anatomicznie zbliżony do narządu człowieka – uważa prof. Różański.

 

Etyczne wątpliwości

W Instytucie Zootechniki świnie są poddawane modyfikacjom genetycznym od kilku lat. Stały się dawcami zastawek serca, naczyń krwionośnych, czy skóry dla ciężko poparzonych osób. Pobiera się je od tych najmłodszych świń, najczęściej między trzecim a szóstym miesiącem życia. – Zwykle im młodsza ta świnka, tym lepiej; rozwój tego narządu będzie korzystniejszy – stwierdziła prof. Ptak.

Oprócz świń w Instytucie hoduje się transgeniczne króliki. Produkują w mleku hormon wzrostu wykorzystywany przy leczeniu zapalenia stawów. Takie badania i eksperymenty genetyczne budzą pytania natury etycznej.

– To jest przekraczanie pewnych granic, ale ludzie tacy już są, że przekraczają granice, próbują czegoś nowego. Zwłaszcza, że w tego rodzaju procedurach mamy podstawową motywację, jaką jest zdobycie narządów, które ratują życie – komentuje prof. Paweł Łuków, bioetyk.

Wyniki amerykańskiego eksperymentu mają być znane w ciągu kilku tygodni.

 

Źródło: PAP, rmf24

Polecane: