Ziemia zatrzęsła się na wybrzeżu Ekwadoru. Ludzie, szukając schronienia, opuścili swoje domy. Moment ukazujący siłę kataklizmu widać na nagraniu z monitoringu. Na szczęście obyło się bez ofiar.

Silne trzęsienie ziemi o magnitudzie 6 stopni w skali Richtera wystąpiło w niedzielę rano w nadmorskiej prowincji Manabi. Drżenia osiągnęły głębokość 24,73 kilometrów.

Epicentrum znajdowało się około 16 kilometrów od San Vicente, 20 kilometrów od Bahía de Caraquez i 360 kilometrów na zachód od Quito, stolicy Ekwadoru. W miastach nadmorskich takich jak Manta, Jaramijo, San Vicente, Puerto Lopez, Jama i Pedernales, ludzie wyszli na ulice w pośpiechu, szukając schronienia.

Pęknięte domy

Na opublikowanym właśnie nagraniu z monitoringu widać między innymi trzęsące się budynki i ludzi na ulicach. Jak dotąd władze potwierdziły, że trzęsienie ziemi spowodowało pęknięcia w domach i przerwy w zasilaniu, ale nikt nie zginął.

Fabricio Diaz, gubernator prowincji Manabi, powiedział, że dyspozytorzy alarmowi otrzymali tylko 38 telefonów, większość od mieszkańców pytających o epicentrum trzęsienia, a nie zgłaszających szkody. Według niego, porty, tamy i główne drogi w prowincji nie uległy zniszczeniu.

Instytut Oceanograficzny wykluczył możliwość wystąpienia tsunami.

Władze wyraziły optymizm, że Ekwadorczycy byli lepiej przygotowani na klęskę żywiołową niż w kwietniu ubiegłego roku. Wówczas wstrząsy miały siłę 7,8 w skali Richtera. Trzęsienie spowodowało wiele zniszczeń, Bahia de Caraquez szczególnie mocno ucierpiała z powodu zawalenia się domów. Zginęło 668 osób, osiem zaginęło, wiele tysięcy ludzi zostało rannych.

– Zrobiliśmy kilka gigantycznych kroków i jesteśmy dużo lepiej przygotowani niż byliśmy w przeszłości – powiedział Ricardo Penaherrera, czołowy przedstawiciel agencji zarządzania ryzykiem w Ekwadorze.

Ekwador znajduje się na Pacyficznym Pierścieniu Ognia, najbardziej aktywnym pasie sejsmicznym. Jest to strefa częstych trzęsień ziemi i erupcji wulkanicznych.

 

 Źródło: ENEX, USGS, foxnews.com, tvn24

Polecane: