Satelita ESA uchwycił intrygujący obraz Nilu. Rzeka przybrała intensywną czerwoną barwę. Tajemnicę zdjęcia wyjaśniają badania satelitarne.

Nowy satelita Sentinel 3A niedawno zaczął dostarczać dane z orbity. To bardzo wczesny obraz nagrany w dniu 3 marca 2016 r

Nowy satelita Sentinel-3A niedawno zaczął dostarczać dane z orbity. To bardzo wczesny obraz nagrany w dniu 3 marca 2016 r.  Zdjęcie: ESA

Na opublikowanym zdjęciu satelitarnym widzimy Nil w kolorze czerwonym. Czy to oznacza klęskę? Na szczęście nie. Krwistoczerwony Nil to efekt technik obrazowania powierzchni Ziem, stosowanych w monitorowaniu kondycji roślin.

Zdjęcie wykonał satelita Sentinel-3A, należący do Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA. Obraz powstał 3 marca 2016 roku. Na czerwono zaznaczone są obszary porośnięte bujną roślinnością. Jak widać, nie tylko w rejonie doliny i delty Nilu kwitnie flora. Czerwone obszary znajdują się także na północ od rzeki, a dokładnie na śródziemnomorskich wyspach Cypr i Kreta.

 

Właściwości chlorofilu

Obraz powstał za pomocą techniki, w ramach której wyliczono tzw. wskaźnik NDVI, czyli znormalizowany różnicowy wskaźnik wegetacji (ang. Normalized Difference Vegetation Index). Bazuje ona na odbiciu światła w paśmie bliskiej podczerwieni (długość fali promieniowania słonecznego w zakresie od 700 do 1400 nanometrów) i jego pochłanianiu w paśmie czerwonym (długość fali powyżej 700 nm). Chlorofil, zawarty w roślinności, wchłania większość światła w zakresie widzialnym, ale staje się prawie przezroczysty przy długości fali większej niż 700 nm, co odpowiada czerwonej barwie. Taki właśnie kolor przyjmują rośliny na obrazach, wykonanych za pomocą wskaźnika NDVI.