Prawdopodobnie nadal będziemy zmieniać czas z letniego na zimowy i odwrotnie. Przynajmniej na razie. Odejście od zmiany czasu z zimowego na letni już tej wiosny jest mało prawdopodobne – oświadczył w Brukseli szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk uczestniczy  w ministerialnym spotkaniu, w czasie omawiany jest problem zmiany czasu. Prezydencja austriacka zaproponowała kolejny termin, czyli 1 kwietnia 2021 roku. Wydaje się że jest on akceptowalny – wyjaśniał minister Adamczyk

Dodał, że najważniejsze jest to, aby zharmonizować te decyzje z punktu widzenia interesów każdego z państw. Tak, aby nie doprowadzono do tego, że przekraczając granice będziemy mieli mozaikę czasową.
Polski rząd (…) jest przede wszystkim zainteresowany ekonomicznym efektami tej decyzji. Te decyzje są akceptowalne społecznie, mamy tego świadomość. Wydaje się, że to, co zaproponowała pierwotnie prezydencja austriacka, żeby do zmiany czasu doszło już w przyszłym roku na wiosnę, nie uzyskało akceptacji praktycznie większości państw Unii Europejskiej – powiedział.

Komisja Europejska przedstawiła we wrześniu projekt przepisów w sprawie zniesienia sezonowych zmian czasu w Europie; zgodnie z propozycją przestawienie zegarków odbyłoby się ostatni raz w 2019 roku. Kraje UE mogłyby wybrać, czy stosują czas zimowy, czy letni, ale nie oba. KE przekonuje, że jej propozycja ma zapewnić, iż wszelkie zmiany będą dokonywane w sposób skoordynowany między sąsiadującymi krajami, tak aby czuwać nad odpowiednim funkcjonowaniem rynku wewnętrznego i uniknąć fragmentacji. Mogłaby ona powstać, gdyby niektóre państwa unijne stosowały ustalenia dotyczące sezonowej zmiany czasu, a inne zrezygnowały z ich stosowania.

Potrzebna jest zgoda wszystkich państw

Projekt nie oznacza, że zmiana czasu zniknie. Na przyjęcie przepisów muszą się bowiem zgodzić kraje UE. KE chce, by każde państwo członkowskie powiadomiło ją do kwietnia 2019 roku o zamiarze zastosowania na stałe czasu letniego lub zimowego.

Ostatnia obowiązkowa zmiana czasu na letni odbyłaby się w niedzielę 31 marca 2019 roku. Potem państwa członkowskie, które chcą na stałe przejść na czas zimowy, nadal mogłyby ostatni raz wprowadzić czas zimowy w niedzielę 27 października 2019 roku. Po tym terminie sezonowe zmiany czasu nie byłyby już możliwe. Aby taki harmonogram mógł być stosowany, zmiany w prawie UE muszą być przyjęte do marca przyszłego roku.

Ustalenia dotyczące czasu letniego zostały wprowadzone przez państwa europejskie w ubiegłym wieku. Celem było oszczędzanie energii, w szczególności w czasie wojny i podczas kryzysu naftowego w latach 70. Od 1980 roku stopniowo przyjmowano przepisy znoszące rozbieżne harmonogramy krajowych zmian czasu.

KE przyznaje, że obecnie cel zmiany czasu jest jednak znacznie mniej oczywisty: badania sugerują, że oszczędności energii są obecnie marginalne, a obywatele coraz bardziej narzekają na negatywny wpływ tych zmian na zdrowie.
W przeprowadzonych w wakacje przez KE konsultacjach publicznych, w których zebrano 4,6 mln odpowiedzi (największa liczbę w historii), 84 proc. respondentów opowiedziało się za zniesieniem zmian czasu.

 

 

 

Źródło: rmf24, PAP