Nie tylko w Polsce ostatnie dni przyniosły potężne ulewy, które doprowadzały do podtopień. Podobnie było i nadal jest w innych krajach środkowej, wschodniej i północnej Europy.

Ostatnie dni przyniosły nadzwyczaj intensywne opady deszczu w środkowej, środkowo-południowej i północnej Europie.

Do podtopień z tego powodu doszło w Czechach, na Słowacji, Węgrzech, Ukrainie, w Rumunii, na Białorusi, Litwie oraz w Estonii i Finlandii.

Wszędzie tam punktowo suma opadów potrafiła przekraczać 50 litrów na metr kwadratowy ziemi.

Zdarzało się, tak jak na przykład w Estonii, że w 3 dni spadło prawie 100 litrów wody na metr kw. Dzięki temu estońska gmina Väike-Maarja należy obecnie do najbardziej mokrych miejsc na całym kontynencie.

Szkody spowodowane przez burze i ulewy są olbrzymie. W różnych regionach tego nadbałtyckiego kraju na skutek zerwania linii energetycznych prądu jest pozbawionych prawie 14 tysięcy gospodarstw domowych, czyli aż co piąty odbiorca.

Drugim najbardziej mokrym krajem w regionie jest Białoruś. Tam z kolei spadło 75 litrów wody na metr kwadratowy. Tymczasem na Łotwie, Litwie i Ukrainie suma opadów sięgnęła 60-70 litrów.

W najbliższych kilkudziesięciu godzinach jednym z deszczowych i burzowych biegunów Europy będzie rejon Morza Bałtyckiego.

Na polskim i niemieckim Pomorzu, południu Szwecji oraz na Łotwie i Estonii z tego powodu możliwe są lokalne podtopienia. Następnie deszcze wrócą na Białoruś i Ukrainę.

Nie można pominąć również krajów bałkańskich, zwłaszcza Serbii, gdzie burze mogą powodować zniszczenia. To z pewnością nie będą spokojne dni, dlatego zachowajmy czujność i ostrożność, zwłaszcza wybierając się w podróż do naszych sąsiadów.

 

Źródło: twojapogoda.pl

Polecane: