Co najmniej 240 osób zmarło w wyniku lawin błotnych i powodzi, do których doszło na Filipinach po przejściu burzy tropikalnej Tembin. Ofiar może być więcej: jak dotąd ponad 60 osób pozostaje zaginionych.

Do 240 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych powodzi i lawin błotnych w następstwie burzy tropikalnej Tembin, która w piątek nawiedziła Filipiny, zwłaszcza wyspę Mindanao – poinformowały w sobotę służby ds. katastrof naturalnych i policja.

Kilkadziesiąt osób jest wciąż zaginionych, a więc bilans ofiar śmiertelnych może wzrosnąć. Według najnowszych danych policji i władz, zaginęły 64 osoby.

Wioska pod błotem

– Wciąż staramy się potwierdzić doniesienia o jednej z wiosek, która znalazła się pod zwałami błota – powiedział jeden z przedstawicieli władz w mieście Tubod na południowym zachodzie kraju. Dodał, że w okolicy nie ma prądu, a drogi również zostały odcięte, uniemożliwiając akcję ratunkową.

Niezwykle gwałtownym opadom deszczu towarzyszył wiatr osiągający prędkość 125 km/godz. Wichura nasiliła się nad Morzem Sulu, międzywyspowym morzem w zachodniej przyrównikowej części Oceanu Spokojnego, i poruszała się na zachód z prędkością 20 km/h. W wielu rejonach wystąpiły lokalne, błyskawiczne powodzie i lawiny błotne. Synoptycy przewidują, że do poniedziałku sytuacja pogodowa powinna się poprawić.

Pogrzebani żywcem

Według ekip obrony cywilnej prowadzących akcję ratunkową najwięcej, 39 ofiar śmiertelnych, zanotowano w mieście Tubod, El Salvador i Munai w prowincji Lanao del Norte w regionie Mindanao Północne. Kolejnych 30 ofiar zginęło w mieście Sibuco, a sześć w Salug w prowincji Zamboanga del Norte w regionie Zamboanga Penisula w południowo-zachodniej części Mindanao, na półwyspie Zamboanga, nad cieśniną Basilan.

– Morze wciągnęło wielu ludzi, gdy tylko poziom wody się podniósł – tłumaczył pracownik biura ds. klęsk żywiołowych Manuel Luis Ochoterena. – Byli głusi na ostrzeżenia. Myśleli, że sztorm będzie słaby, ale deszczu przybywało – dodał.

Siedem osób poniosło śmierć w prowincji Lanao del Sur w regionie Muzułmańskie Mindanao, a trzy w prowincji Bukidnon w regionie Mindanao Północne.

Około 12 tysięcy osób musiało opuścić swoje domy i szukać schronienia na wyżej położonych terenach.
Do usuwania skutków nawałnicy i pomocy poszkodowanym zmobilizowano wojsko, policję i wolontariuszy.

Filipiny są często nawiedzane przez tajfuny i nawałnice, ale rzadko przechodzą one nad wyspą Mindanao zamieszkaną przez 20 mln ludzi. W zeszłym tygodniu po uderzeniu tajfunu w środkowych Filipinach zginęło 46 osób.

 

 

 

Źródło: PAP, tvnmeteo, źródło głównego zdjęcia: PAP/EPA