Zburzone domy, potężne osuwiska, zalane ulice, zerwane kable i sieci energetyczne – to krajobraz, jaki zostawił po sobie 12. już w tym roku cyklon, który uderzył w filipińską prowincję Aurora.

Nadmorskie miasteczko Casiguran w prowincji Aurora zostało niemalże zrównane z ziemią. Z mieszkańcami nie ma kontaktu z zewnątrz, a dostać się na miejsce jest bardzo trudno – wiatr zerwał sieć energetyczną, a drogi są nieprzejezdne z powodu zalegających zwał ziemi. 

„Nie sądziłam, że zobaczę wschód słońca”

Władze informują o jednej ofierze śmiertelnej i czternastu zaginionych.

– To było przerażające. Myślałem, że umrę – przyznaje Cely Torre, mieszkanka Casiguran. – Nie sądziłam, że zobaczę jeszcze wschód słońca – podkreśla.

– Tajfun zabrał nam wszystko. Zniszczył dorobek naszego życia. Wszystko musimy odbudować od nowa – mówi zrozpaczony Renen Subang, mieszkaniec Casiguran.

Popularne zjawisko

Około 20 tajfunów co rok uderza w Filipiny, rujnując wszystko, co napotkają na swojej drodze. Stan klęski narodowej został ogłoszony w grudniu ubiegłego roku. Tajfun „Bopha” zabił wtedy ponad 700 ludzi.

Źródło: Reuters TV, tm

Polecane: